Czterech polskich astronomów-amatorów odkryło kometę, która leci przez Układ Słoneczny. Nazwali ją C/2015 F2 Polonia. Odkrycie jest niezwykłe, ponieważ od 90 lat nie dokonał czegoś takiego amator.

C 2015 F2 Polonia

W czwartek 26 marca Międzynarodowa Unia Astronomiczna, która zrzesza 10871 zawodowych astronomów potwierdziła, że czterech Polaków odkryło kometę.

– Nasze odkrycie zostało potwierdzone przez Międzynarodową Unię Astronomiczną oraz większe obserwatoria na półkuli południowej, między innymi w Australii, Nowej Zelandii oraz w Chile – powiedział Michał Żołnowski, jeden z odkrywców.

 

Czterech odkrywców

W poniedziałek, trzy dni wcześniej, czterech astronomów-amatorów odkryło w Układzie Słonecznym nowe ciało niebieskie. Marcin Gędek, Michał Żołnowski, Michał Kusiak oraz Rafał Reszelewski nazwali je C/2015 F2 Polonia.

– Poszukiwania komet są dość złożonym i żmudnym procesem i nie zawsze gwarantują sukces w szybkim czasie. Poniedziałek był dla nas niezwykle fascynującym dniem. Początkowo wystąpiły trudności techniczne i pomimo że obserwatorium stoi na pustyni, mieliśmy poważne obawy przed załamaniem pogody. Wszystko ułożyło się jednak nadzwyczajnie. Poniedziałkowe popołudnie, kiedy na zdjęciach dostrzegliśmy kometę, było czymś niezwykłym i trudnym do opisania. Stres na przemian z euforią, pobudzenie i refleksja – powiedział Michał Kusiak, członek zespołu.

Od wojny za pomocą teleskopów naziemnych Polacy odkryli zaledwie cztery komety. Ale jest to pierwsza od dziewięćdziesięciu lat, która została zauważona przez astronomów-amatorów.

 

Obserwacje z południowej półkuli

Kometę można zaobserwować na półkuli południowej, ale niewykluczone, że za kilka miesięcy prawdopodobnie będzie widoczna z naszych szerokości geograficznych. Jeśli powierzchnia komety zostanie dostatecznie rozgrzana przez promienie słoneczne to jest szansa, że stanie się na tyle jasnym obiektem, aby być dostępną amatorskim obserwacjom astronomicznym.

– Na razie kometa jest słabo widoczna. Widać ją jedynie z półkuli południowej. Komety chodzą własnymi ścieżkami jak koty. Mamy więc nadzieję, że pojaśnieje i będzie ją można zaobserwować również za pomocą teleskopów w Polsce – powiedział Żołnowski.

Obserwatorium Polonia w Chile na tle wulkanu Licancabur na granicy Chile i Boliwii (Marcin Gędek, Michał Kusiak, Rafał Reszelewski, Michał Żołnowski)

Obserwatorium Polonia w Chile na tle wulkanu Licancabur na granicy Chile i Boliwii (Marcin Gędek, Michał Kusiak, Rafał Reszelewski, Michał Żołnowski)

Minie Ziemię

Odkryte ciało niebieskie, zdaniem odkrywców, nie znajduje się na kursie kolizyjnym z Ziemią, choć w najbliższych miesiącach będzie mijać naszą planetę. Odkrywcy nie są jeszcze pewni czy kometa wróci w przyszłości na nasze niebo. Ciało niebieskie znajduje się około 137 mln km od Ziemi, a 181 mln km od Słońca. Najbliżej naszej planety znajdzie się 28 kwietnia.

Kometa została zauważona za pomocą prywatnego obserwatorium „Polonia”, które zlokalizowane jest niedaleko miejscowości San Pedro de Atacama na pustyni Atakama w Chile. Chilijskie obserwatorium uruchomione zostało 12 grudnia 2014 r.

Odkrywcy korzystają w sumie z dwóch obserwatoriów astronomicznych, które zajmują się głównie poszukiwaniem komet. Drugie znajduje się w północnych Włoszech.

 

Źródło: PAP, tvnmeteo

Polecane: