350 milionów ludzi na całym świecie cierpi z powodu depresji. Obok chorób serca to najszybciej rozprzestrzeniające się schorzenie.

– Chorzy nie mogą liczyć na społeczne zrozumienie i życzliwość. Wielu z nich wstydzi się przyjść do poradni – mówi profesor Andrzeja Potemkowskiego z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Szczecińskiego. Radzi, by ci, którzy dostrzegają u siebie problem ze zdrowiem psychicznym, nie czekali, tylko udali się do poradni zdrowia psychicznego. Skierowanie nie jest potrzebne – dodaje neurolog.
W Polsce na zaburzenia psychiczne choruje 8 milionów dorosłych Polaków w wieku od 18 do 64 lat. Gdyby włączyć dzieci, młodzież i osoby starsze, liczba pacjentów mogłaby wzrosnąć o kolejne 4 miliony.
– Obok depresji występuje jeszcze 365 innych chorób psychicznych – wymienia profesor Jerzy Samochowiec, kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. – Do 15 procent osób cierpi na depresję, w całej Polsce to 1,5 miliona ludzi. Zaburzenia lękowe ma do 13 procent; chorobę afektywną dwubiegunową – do 3 procent, to kolejne milion osób; schizofrenię – 1 procent, czyli około 400 tysięcy osób, tyle ilu jest mieszkańców Szczecina – wymienia szczeciński psychiatra.

Według prognoz Światowej Organizacji Zdrowia, w 2030 roku depresja może stać się najbardziej powszechną dolegliwością.

 


Źródło: polskieradio.pl, IAR

Polecane: