Po wielu tygodniach posuchy, przyjdzie czas na diametralną odmianę pogody. W najbliższych dniach problemem może się okazać nadmiar opadów, a do tego niezbyt wysoka temperatura.

Już czwarty miesiąc w naszym kraju utrzymuje się sucha aura. Pojawiające się co jakiś czas deszcze przynoszą ulgę wyschniętej ziemi i roślinności tylko punktowo.

To się jednak bardzo szybko zmieni, ponieważ nad Europą zapowiada się diametralna przebudowa sytuacji atmosferycznej.

Pierwszym zwiastunem zmian są powstające, jak grzyby po deszczu, wilgotne niże.

Tymczasem pogodne i suche wyże, które stacjonowały nad środkową, zachodnią i północną Europą wielokrotnie dłużej niż normalnie powinny, przesuwają się nad basen Morza Śródziemnego, gdzie ich miejsce.

To oznacza, że każdy układ niżowy, który dotrze nad kontynent od strony Atlantyku, przejdzie nad Polską.

Zapowiada się bardzo mokry okres, i chociaż przypadnie on na sam początek okresu wakacyjnego, to jednak bardzo ucieszy on rolników, ogrodników, alergików i leśników.

Szczególnie trudna sytuacja panuje obecnie w dzielnicach zachodnich naszego kraju, czyli na Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce i na Kujawach. Tam ostatnich wiele tygodni minęło pod znakiem suszy i to nie byle jakiej.

W ciągu najbliższego tygodnia obfite deszcze spodziewane są w całej Polsce i to bez najmniejszego wyjątku.

Począwszy od dziś przez 7 dni spadnie przeważnie 30-40 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, a lokalnie w regionach zachodnich, centralnych i północno-wschodnich, czyli tam, gdzie dodatkowo często pojawiać się będą burze, suma opadów może sięgnąć nawet 60-70 litrów.

Takie opady wystąpić m.in. w rejonie Poznania, który jest ostatnio jednym z najsuchszych miast w naszym kraju. Można więc będzie liczyć na regenerację wysuszonej gleby i korzystną wegetację roślin.

Trzeba jednak pamiętać, że zwłaszcza podczas burz, może dochodzić do punktowych podtopień, które mogą powodować spustoszenia.

Opady i duże zachmurzenie sprawią, że temperatura będzie nie za wysoka. Przeważnie oscylować będzie popołudniami w pobliżu 20 stopni, ale zdarzą się na tyle mokre dni z powietrzem polarno-morskim, że termometry pokażą zaledwie 15 stopni i będzie bardzo chłodno.

Pod koniec przyszłego tygodnia aura odmieni się i całkiem prawdopodobne, że temperatura przekroczy 30 stopni, zwłaszcza na południu i wschodzie.

Źródło: twojapogoda.pl

Polecane: