Czeka nas bardzo niespokojne popołudnie, wieczór i noc. Z zachodu na wschód Polski będą wędrować ulewne deszcze, a wraz z nimi burze, miejscami z gradem i porywistym wiatrem. Niewykluczone są nawet trąby powietrzne.

Czwartek (22.06) to dzień szczególny, jakich w ciągu roku zdarza się zaledwie kilka, wszystko przez burze o dużej intensywności. Nie dość, że przejdzie nad nami chłodny front atmosferyczny wraz ze strefą zbieżności wiatru, to jeszcze nad północnymi i wschodnimi województwami znajdzie się centrum niżu.

Po południu, wieczorem i w nocy warunki atmosferyczne będą więc nadzwyczaj sprzyjać powstawaniu burz, które mogą się okazać niszczycielskie w skutkach oraz stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego.

Niemal za każdym razem, gdy burze o podobnym natężeniu przechodziły nad naszym krajem, dziesiątki domów traciło dachy, na setki samochodów spadały gałęzie, a dziesiątki tysięcy odbiorców było pozbawionych prądu. Niestety, ginęli też ludzie, było też wielu rannych.

Pierwsze opady zaczną się pojawiać w godzinach popołudniowych miejscami na północy i zachodzie kraju, ale będą na ogół słabe i jedynie przelotne. Dopiero późnym popołudniem lub wieczorem nad regionami zachodnimi zaczną się piętrzyć groźne chmury burzowe, część z nich dotrze od strony Niemiec i Czech.

Najgwałtowniejszych burz spodziewamy się na zachodnim Pomorzu, Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Nie można wykluczyć, że ukształtuje się tam linia szkwałowa, która na dużym obszarze będzie przynosić bardzo silny wiatr, mogący przekraczać w porywach 100 km/h. Następnie nadejdą błyskawice oraz ulewne deszcze, miejscami z gradem.

Na mapie, w strefie pomarańczowej w ciągu jednej godziny może spaść do 50 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 5 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, przekraczający 100 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie. Możliwe są też trąby powietrzne.

Wraz z upływem godzin późno popołudniowych i wieczornych strefa burz będzie wędrować z zachodu w kierunku centrum kraju, ale po godzinie 21:00 natężenie zjawisk będzie powoli słabnąć. Mimo to nadal będzie na tyle duże, aby powodować szkody i stanowić zagrożenie.

W strefie żółtej w ciągu jednej godziny może spaść do 30 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 3 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 90 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie.

To będzie bardzo niespokojna noc z czwartku na piątek (22/23.06), zwłaszcza dla mieszkańców zachodniej połowy kraju. W drugiej połowie nocy burze dotrą do wschodnich dzielnic, ale w międzyczasie znacznie wytracą na impecie. W strefie zielonej spodziewamy się ulewnego deszczu do 15 mm, z gradem o średnicy do 1 cm i porywistym wiatrem do 80 km/h.

Zasada jest prosta, im bliżej granicy z Niemcami i im wcześniejsze będą godziny, tym intensywność burz będzie większa. Z kolei im dalej na wschód od pogranicza z Niemcami i późniejsza będzie godzina wieczorna czy nocna, tym burze będą słabsze.

Ze względu na niestabilną masę powietrza trzeba się liczyć z tym, że burze będą występować przez całą dobę, również w nocy. Jutro (23.06) najsłabszych burz spodziewamy się w strefach zachodnich. Na pozostałym obszarze burze będą gwałtowne, ale już nie tak, jak dzisiaj (22.06).

Źródło: twojapogoda

 

 

 

Polecane: