W sobotę po południu liczne jednostki  policji i straży granicznej  można było spotkać w powiecie oleśnickim. Według relacji świadków, zjawiło się wiele radiowozów, a w nich znajdowało się po kilku uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy, którzy w rękach mieli broń długą. Z kolei na niebie zaobserwowano policyjny śmigłowiec.

Na pytanie o  nietypowe jak na ten  teren siły służb skierowane  do Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy, padłą odpowiedź  – To są działania ogólnopolskie i ta akcja jest koordynowana przez komendę główną. Proszę o kontakt z ich rzecznikiem – odpowiedział  asp. Łukasz  Dutkowiak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Z kolei w KGP zasłaniano się niewiedzą na temat tego zdarzenia i wskazywano, że może chodzić o ćwiczenia.

 

 

Około godziny 16 przez stację Oleśnica Rataje przejechał pociąg z odpadami bądź ładunkiem radioaktywnym. O 17 zatrzymał się na stacji w Grabownie Wielkim. Z kolegą zrobiliśmy wiele zdjęć, ale policja nas dorwała i musieliśmy karty pamięci oddać oraz jakieś papiery im podpisać. Co tu jest grane? – mówi nasz informator. Okazuje się, że ma wiele racji, ponieważ w różnych częściach kraju widziano tajemniczy transport, który jeszcze dzień wcześniej przemieszczał się na terenie Czech.

– Policja zabezpieczała transport materiałów niebezpiecznych w specjalnym, tajnym trybie – powiedziała portalowi iDnes.cz  Szczepanka Zatloukalová z centrali czeskiej policji. Według tego samego medium, mógł być to materiał rozszczepialny. Inne źródła wskazują, że mógł być to konkretniej uran, służący m.in. jako składnik bomb i reaktorów jądrowych lub specjalne paliwo.

W poniedziałek policja lakonicznie potwierdziła informacje o transporcie. – Rzeczywiście zabezpieczaliśmy przejazd transportu kolejowego, co było połączone z ćwiczeniami – powiedział Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.

Przewozu dokonywała spółka PKP Cargo.  Najpierw Jej rzecznik Mariusz Przybylski obiecał zapoznać się ze szczegółami i poinformować nas o nich. – Nie będziemy udzielali żadnych informacji na ten temat – oświadczył później. Nic o pociągu nie wiedziano także w Wydziale Spraw Obywatelskiej i Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Oleśnicy, choć zazwyczaj jest on informowany o mniej ważnych transportach..

Możliwe, że transport utajniono, bo obawiano się protestów mieszkańców oraz ekologów na trasie, co mogłoby znacznie utrudnić konwój. Do tego dochodzi potencjalne zagrożenie terrorystyczne z powodu ewentualnego wykorzystania radioaktywnych substancji.

Transporty na mniejszą skalę odbywają się cztery razy w miesiącu. Z powodu  złych warunków pogodowych nie było transportu z Czech od ok 3 tygodni.  Niemniej analiza danych ze Stacji pomiarowych w Czechach oraz Public  EuroDep Map wskazuje na dziwną zależność: czeskie mapy wykazują brak pomiarów od 9 rano do 24,  Public Eurodep Map nie wykazuje żadnych zmian,co nie jest dziwne, bo w przeszłości były zmiany w danych podawanych do źródeł ogólnodostępnych danych.

 

Dyskusja na naszym Forum

 

źródło:

 

 

Polecane: