Przekroczenie naprężeń – to według wstępnych ustaleń przyczyna wybuchu gazociągu w Murowanej Goślinie pod Poznaniem. W nocy spłonęły cztery budynki, z czego dwa to domy mieszkalne. Ich lokatorom udało się w porę ewakuować i na szczęście – mimo ogromu zniszczeń – nikomu nic się nie stało, ale obie rodziny straciły dorobek całego życia.

Rurociąg był konserwowany, ale jak się okazuje, przestarzałymi metodami, które nie dawały stuprocentowej pewności, że ponad 40-letnia rura nie ma żadnych przecieków.

Nie wszystkie gazociągi budowane w tamtych latach, a można powiedzieć, że prawie żaden nie był przystosowany do badania tłokami inteligentnymi. Niewątpliwie jedno co można powiedzieć: nastąpiło przekroczenie naprężeń – mówił Wojciech Łojewski z firmy Gaz-System. M.in. to jej przedstawiciele weszli w skład specjalnej komisji, która wyjaśnia to, co się stało dzisiejszej nocy.

Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterowi, znaczenie w całej sprawie mogły mieć roboty ziemne prowadzone tuż obok miejsca eksplozji.

Okoliczni mieszkańcy Murowanej Gośliny mówią, że w momencie wybuchu słychać było wielki huk, a ogień powodował, że było jasno jak w ciągu dnia.

Huk był potężny, potem takie głośne syczenie, bardzo wysoki ogień. Myśmy tylko się ubrali i wsiedli do samochodu – relacjonował jeden z mieszkańców Murowanej Gośliny. Żona zadzwoniła mi chwilę po wybuchu i spytała, co ma robić. Ja jej powiedziałem, że ma dziecko brać, bo mamy małą córeczkę, owinąć ją w koc i jak najszybciej ewakuować się – opowiadał inny poszkodowany.

Obecnie bez dostępu do gazu jest ok.  4 tys. odbiorców. Gaz-System ma dostarczyć na miejsce cysterny ze skroplonym gazem LNG, który zostanie wprowadzony do sieci tak, by jeszcze w piątek była możliwość wznowienia dostaw.

Jak podano na konferencji, wszyscy użytkownicy sieci gazowej na terenie miasta i gminy Murowana Goślina, a także miejscowości Potasze i Biedrusko proszeni, są o zamknięcie zaworów gazowych. Nie wolno tam obecnie korzystać z jakichkolwiek urządzeń funkcjonujących z użyciem gazu. Ponowne otwarcie zaworów będzie możliwe wyłącznie po kontrolach i odpowietrzeniu instalacji przeprowadzonej przez pracowników z uprawnieniami.

 

 

 

 

 

Źródło: rmf24, fot. Jakub Kaczmarczyk / PAP