Zakłady Azotowe Kędzierzyn w Kędzierzynie Koźlu

Zakłady Azotowe Kędzierzyn w Kędzierzynie Koźlu /Andrzej Grygiel /PAP

Nie ma żadnego zagrożenia dla środowiska i mieszkańców po eksplozji w zakładach azotowych w Kędzierzynie-Koźlu. Samochody strażackie, które brały udział w popołudniowej akcji zjechały już do bazy. W zakładzie wstrzymano jednak produkcję amoniaku. Kilka osób jest niegroźnie rannych, głównie odłamkami szkła z rozbitych szyb.

W sumie w wyniku wybuchu rannych zostało osiem osób.Dwie osoby zostały odwiezione do szpitala, a sześć opatrzono na miejscu. Te ostatnie osoby to laborantki pracujące w budynku obok instalacji, która uległa awarii. Wybuch spowodował, że wypadły w nim szyby i poraniły je odłamki szkła– mówi zastępca komendanta powiatowego PSP w Kędzierzynie-Koźlu bryg. Zygfryd Steuer.

Dopiero gdy uszkodzona instalacja odpowiednio się wychłodzi, będzie można wstępnie stwierdzić, w jakim jest stanie i dlaczego wodór zaczął dzisiaj wyciekać. Eksplozja była tak silna, że słyszeli ją nawet czekający przed zakładem kierowcy ciężarówek.Efekt był taki, jakby to było gdzieś bardzo blisko auta– usłyszał reporter RMF FM od jednego z kierowców.

Wybuch był silny, ponieważ eksplodował wodór, który potem się zapalił– tłumaczy jeden z dyrektorów zakładu.A skoro wodór się wypalił, nie ma żadnego zagrożenia dla środowiska –  bo zmienia się w wodę– mówi.

Alarm jest już odwołany. Stojące przed bramą ciężarówki z towarem znowu wjeżdżają za zakładową bramę.


Źródło: PAP, rmf24

Polecane: