Chodzi o tak zwaną opłatę reprograficzną, już teraz wchodzącą w skład cen produktów do odtwarzania muzyki i filmów. Zmiany mają polegać po pierwsze na powiększeniu wysokości opłaty w już objętych nią urządzeniach, a po drugie – na objęciu nią wielu nowych kategorii urządzeń.

Jeśli żądania Stowarzyszenia Autorów ZAiKS (i innych organizacji zrzeszające twórców) zostaną zaakceptowane, możemy spodziewać się znaczących podwyżek cen sprzętu elektronicznego, w tym smartfonów (od 10 zł do 50 zł), laptopów (od 50 zł, w przypadku tanich urządzeń) czy ultrabooków (ok. 120 zł). Byłoby to spowodowane dodaniem do cen tych produktów tak zwanej opłaty reprograficznej, czyli parapodatku nakładanego na urządzenia wykorzystywane do kopiowania i odtwarzania utworów muzycznych i filmowych.

W tym momencie opłatą reprograficzną objęte są takie urządzenia, jak odtwarzacze MP3, CD, DVD i Blu-ray, sprzęt audio, odbiorniki radiowe, a także… komputery. Wysokość „daniny”, która z założenia ma rekompensować twórcom możliwość prywatnego kopiowania ich dzieł, wynosi obecnie od 0,05 do 3 procent ceny produktu, natomiast ZAiKS chce uprościć sprawę i przyjąć, by opłata ta wynosiła 2 procent ceny produktu. Jak łatwo obliczyć, w skrajnych przypadkach oznacza to podwyżkę 40-krotną podwyżkę wysokości parapodatku!

Drugą proponowaną zmianą jest rozszerzenie listy urządzeń, które powinny zostać objęte opłatą reprograficzną. Miałyby się na niej znaleźć dodatkowo m.in. tablety, telefony komórkowe, smartfony, a nawet aparaty cyfrowe, kamery wideo czy telewizory (czyli urządzenia, które służą w najlepszym przypadku do odtwarzania, a nie kopiowania utworów!). We wszystkich wymienionych kategoriach doprowadziłoby to niewątpliwie do zauważalnego wzrostu cen. Równocześnie wzrosłyby też dochody organizacji zrzeszających twórców. Jak szacuje Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego, przeciwstawiający się proponowanym zmianom, wysokość dodatkowych wpływów wyniosłaby ok. 320–350 mln zł rocznie. Dla porównania – w 2013 roku, w ramach ustaleń obowiązujących obecnie, organizacje te zarobiły… 27 mln zł.

Jak powiedział Michał Kanownik, dyrektor Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT:

Według naszych badań ponad 90 procent konsumentów nie zdaje sobie sprawy, że kupując sprzęt do odtwarzania filmów czy muzyki, płaci specjalny podatek, który rekompensuje twórcom to, że my na tym sprzęcie odtwarzamy filmy czy muzykę naszym znajomym.

Część organizacji, które pobierają taką opłatę, zaproponowała, żeby ją podwyższyć nawet o 5,9 tys. procent, jeśli chodzi o już objęte nią urządzenia. Proponują ponadto rozszerzyć katalog urządzeń objętych tym parapodatkiem o dodatkowe pozycje, m.in. tablety, smartfony, aparaty fotograficzne, kamery wideo czy telewizory. Spowoduje to bardzo odczuwalny wzrost ich cen.

Decyzję w sprawie zmian w opłacie reprograficznej ma podjąć minister kultury i rząd, a nam pozostaje jedynie oczekiwać na jej ogłoszenie. Z wyraźnym niepokojem…

 

Źródło: chip.pl

Polecane:

Stworzono materiał 100 razy lżejszy od styropianu, na dodatek jest z metalu
Szczelinowanie lodowca uchwycone przez Radiometr VIIRS [Video]
Peru - Polscy archeolodzy odnaleźli pierwszy nienaruszony grobowiec cywilizacji Wari
Intel zaprezentował swój superoszczędny mobilny dwurdzeniowy procesor Quark Edison SoC x86 w technol...
Rośliny w Islandii są jednymi z najmłodszych w Europie, ostatnie zlodowacenie całkowicie wyniszczyło...
Francja - Opracowano bardzo szybką metodę wyjątkowo wczesnego wykrywania raka płuc, test trwa 3 minu...
Teksas, USA - Firma Blue Origin zakończyła sukcesem próbny lot rakiety z lądowaniem [Video]
Maroko - Słoń w zoo rzucił kamieniem w ludzi, zabił siedmioletnią dziewczynkę [Video]
Hiszpania - Ogromne ulewy w Vilassar de Mar, ulice zamieniły się w rzeki