Na wschodzie kraju rozpoczęła się kolejna fala ulew, którą dziś uświetnią gwałtowne burze. Spodziewane są podtopienia, połamane gałęzie i wyłączenia prądu.

Od strony Białorusi nad północno-wschodnie regiony Polski nadciągnęła kolejna strefa obfitych i jednocześnie ciągłych opadów deszczu.

Już dziś opanuje ona Podlasie, Mazury, Mazowsze, Lubelszczyznę i Podkarpacie.

Do końca dzisiejszego dnia w regionie spadnie przeważnie od 15 do 25 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, a lokalnie nawet 30 litrów i więcej.

Jednak nie ciągłe opady, lecz te przelotne, pochodzenia burzowego mogą się okazać najbardziej niebezpieczne.

Dziś, zwłaszcza w godzinach popołudniowych i wieczornych, na wschodzie, północy i w centrum naszego kraju pojawią się burze, które mogą być gwałtowne.

W ciągu tylko jednej godziny może spaść 10-20 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi. Opadom będą towarzyszyć gradobicia i porywisty wiatr.

Niewykluczone są więc lokalne podtopienia oraz uszkodzenia zabudowań, linii energetycznych i drzew.  W kolejnych dniach będzie jeszcze więcej burz i ulew.

Źródło: twojapogoda.pl

Polecane: