Spółka SatRevolution jest gotowa do przeprowadzenia wszystkich niezbędnych testów Światowida – pierwszego polskiego satelity obserwacyjnego. Na realizację tych działań firma otrzymała grant w ramach projektu „Dolnośląski Bon na Innowacje”.

Dzięki pozyskanym funduszom SatRevolution nawiąże współpracę z partnerem naukowym, który zapewni infrastrukturę do testów: wibracyjnego i zgodności elektromagnetycznej. Trzeci test urządzenia spółka przeprowadzi samodzielnie, we własnej komorze termiczno-próżniowej.

Przyznany przez Województwo Dolnośląskie i Dolnośląską Agencję Współpracy Gospodarczej grant, zostanie przeznaczony na współpracę SatRevolution z wybranym w drodze konkursu ofert partnerem naukowym.

– Nawiążemy współpracę z jednostką naukową, instytutem badawczym lub inną placówką o statusie centrum badawczo-rozwojowego, która wesprze nas w realizacji naszych planów. Obecnie pracujemy nad finalizacją projektu satelity Światowid, jednocześnie wspierając projekt KRAKSat. Naszym celem jest pozyskanie jak najdokładniejszych, specjalistycznych danych, które potwierdzą gotowość satelitów do wylotu na orbitę – opowiada Grzegorz Zwoliński, Prezes SatRevolution.

Dzięki pozyskanym funduszom i merytorycznemu wsparciu, SatRevolution będzie mógł przeprowadzić nie tylko testy Światowida, ale także wspieranego przez spółkę satelity KRAKSat. Stworzony we współpracy ze studentami krakowskich uczelni AGH i UJ satelita typu CubeSat, jako pierwszy na świecie wykorzysta ferrofluid (ciecz magnetyczną) do sterowania swoim położeniem.

SatRevolution, w ramach współpracy z wybranym podmiotem, przeprowadzi dwa rodzaje testów: testy wibracyjne oraz testy na zgodność elektromagnetyczną. – Dzięki testowi wibracyjnemu będziemy mogli odpowiednio przygotować satelitę do przetrwania lotu, a test na zgodność elektromagnetyczną pozwoli sprawdzić czy emituje on zakłócenia. Satelita, przez 30 minut od momentu startu, nie może wysyłać absolutnie żadnych sygnałów. Mogłoby to zakłócić pracę innych urządzeń działających na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, dlatego tak ważne jest przeprowadzenie testów w tym zakresie – dodaje Grzegorz Zwoliński.

Jednak najważniejszym dla SatRevolution testem będzie ten przeprowadzony we własnej komorze termiczno-próżniowej, która oddaje warunki panujące na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO). Różnica temperatur może wynosić tam nawet 200 stopni Celsjusza, co sprawia, że urządzenie musi być wyjątkowo odporne na ekstremalne warunki temperaturowo-próżniowe.

Obudowa Światowida jest stworzona z  wysokowytrzymałego stopu aluminium, glinu i magnezu, określanego jako Scalmalloy, co zapewnia bezawaryjną pracę satelity w tak ekstremalnych warunkach.

Docelowo Światowid zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną na pokładzie rakiety Antares i statku kosmicznego Cygnus na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), z której zostanie bezpośrednio wprowadzony na niską orbitę okołoziemską (LEO).

Ze względu na wydłużający się proces pozyskania niezbędnych pozwoleń radiowych, SatRevolution, w porozumieniu z certyfikowanym przewoźnikiem NASA (NanoRacks), zadecydował o przesunięciu wylotu satelity na kwiecień 2019 roku.

 

 

 

 

Źródło: inf. prasowa