U pięciu osób w Portugalii stwierdzono występowanie wirusa zika, przenoszonego przez owady. To turyści, którzy ostatnio przebywali w Brazylii, szczególnie zagrożonej tym wirusem. Żaden z Portugalczyków nie miał jednak dotąd objawów, które stwarzałyby konieczność hospitalizacji – poinformował tamtejszy Narodowy Instytut Zdrowia (NHI). Przypadki występowania wirusa zika w Europie stwierdzono dotąd w Danii i Wielkiej Brytanii, ale eksperci spodziewają się kolejnych.

Wirus

– Jak dotąd mamy pięć potwierdzonych przypadków (zakażenia wirusem – red.), wszystkie związane z podróżami do Brazylii. Ludzie ci nie zostali hospitalizowani, a przypadki są łagodne – poinformował rzecznik Narodowego Instytutu Zdrowia. NHI odpowiada w Portugalii za prowadzenie testów epidemiologicznych.

 

Groźne komary

Wirus jest roznoszony przez komary z gatunku Aedes aegypti, które przenoszą również dengę i żółtą gorączkę.

W Portugalii kontynentalnej nigdy do tej pory nie stwierdzono występowania wirusów przenoszonych przez te komary. Ognisko dengi pojawiło się jedynie na należącej do Portugalii atlantyckiej wyspie Maderze w 2012 roku. Było to pierwsze wystąpienie dengi w Europie od lat 20. ubiegłego wieku.

Przypadki występowania wirusa zika w Europie stwierdzono dotąd w Danii i Wielkiej Brytanii, ale eksperci spodziewają się kolejnych. Do takich przewidywań skłania skala problemu w Ameryce Południowej i natężenie podróży z tamtych regionów na nasz kontynent.

Odradzają zachodzenie w ciążę

Zika wykryto w latach 40. w Afryce, ale teraz rozprzestrzenia się on głównie w krajach Ameryki Łacińskiej. Podstawowe objawy zakażenia to: wysoka gorączka, wysypka, bóle mięśni i stawów oraz zaczerwienione oczy.

W większości przypadków zakażenie przebiega jednak bezobjawowo, co jest wyjątkowo niebezpieczne, bo wirus zika może powodować śmiertelną gorączkę krwotoczną. Naukowcy mają jednak coraz więcej dowodów na to, że istnieją związki między mikrocefalią (małogłowiem) u niemowląt a wirusem.

Wirus zika może być przenoszony przez krew, ale był też obecny w spermie. Według ekspertów potrzeba jednak dodatkowych dowodów, by potwierdzić, że jest on przenoszony drogą płciową.

Nie ma na niego szczepionki. Obecność wirusa stwierdzono ostatnio w ok. 20 krajach, a największe ogniska odnotowano w Brazylii, Kolumbii, Salwadorze, Panamie i Republice Zielonego Przylądka. Z powodu wirusa w niektórych krajach, takich jak Kolumbia, Ekwador czy Jamajka, władze wydały nawet oficjalne zalecenia, by kobiety nie zachodziły w ciążę.

 

Źródło: Reuters, tvn24.pl

Polecane: