Wody powodziowe dotarły w środę do Brisbane, trzeciego pod względem wielkości miasta Australii. Pod wodą znajduje się obecnie 20 tys. domów a zagrożonych jest ok. 2 mln. Szczyt powodzi oczekiwany jest w czwartek.

Mieszkańców miasta, których liczbę ocenia się na prawie 2 mln, władze wezwały do jego opuszczenia lub schronienia się na wyższych piętrach domów. Zaapelowano też o powstrzymanie się od używania samochodów, oszczędzanie wody pitnej i przygotowanie się na brak dopływu prądu. Centrum Brisbane jest całkowicie wyludnione. Prąd wyłączono aby ograniczyć możliwość pożaru w razie krótkiego spięcia. Zorganizowano trzy ośrodki dla najciężej poszkodowanych, które mogą przyjąć ok. 7 tys. osób.

Płynąca przez miasto Brisbane River wystąpiła z brzegów we wtorek i wciąż przybiera. Zorganizowano trzy ośrodki dla osób poszkodowanych. Według lokalnej gazety „Brisbane Courier Mail”, woda może zalać ok. 40 tys. posesji. Fala powodziowa w położonym na zachód od Brisbane mieście Ipswitch, liczącym 15 tys. mieszkańców, ma osiągnąć w ciągu najbliższych godzin poziom 22 metrów a sytuacja w mieście określana jest jako „całkowity chaos”. Premier stanu Qeensland Anna Bligh poinformowała, że liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych w najbardziej dotkniętym przez kataklizm rejonie Lockyer Valley wynosi 10, ale ponad 90 osób uważanych jest za zaginione. Dodała, ze bilans ofiar będzie bez wątpienia wyższy. – Jedyna dobra wiadomością jest to, że przestało padać i mamy wiele zespołów ratowniczych gotowych do akcji. Policja i służby ratownicze będą miały bardzo ciężki dzień – powiedziała Bligh.

Źródło:

http://www.polskatimes.pl/fakty/swiat/355860,powodz-w-australii-trzecie-co-do-wi…

Polecane: