Setki mieszkańców Wysp zostało ewakuowanych ze swoich domów w wyniku powodzi wywołanych sztormem Desmond w Wielkiej Brytanii. 90-letni mieszkaniec Londynu zginął, gdy silny podmuch wiatru zepchnął go pod nadjeżdżający autobus. Stan alarmowy obowiązuje w południowo-zachodniej Szkocji, północnej Anglii oraz wzdłuż granicy Walii z Anglią, gdzie warunki pogodowe są obecnie najgorsze.

desmond.7JPG

W wyniku powodzi, w wielu regionach woda wdarła się do domów i konieczne było przeprowadzenie ewakuacji. Wystąpiły również zakłócenia na drogach, a niektóre trasy stały się zupełnie nieprzejezdne.

Desmond3desmond4desmond

desmond5

Desmond2desmond6desmond1

Prognozy nie są optymistyczne. Zarówno wiatr jak i ulewy mają jeszcze bardziej przybrać na sile w najbliższych godzinach. National Rail poinformowało o wstrzymaniu ruchu pociągów dzisiaj i jutro.

Kolejne powodzie przewidziano już w ponad 60 rejonach kraju i wydano 72 alarmy powodziowe – setki rzek wystąpiło już ze swoich brzegów. Synoptycy twierdzą, że ulewy potrwają przez kolejne 48 godzin, dlatego warunki w najbliższym czasie tylko się pogorszą.

Met Office ogłosił najwyższy czerwony stopień ostrzeżenia dla okręgu Cumbria i południowo-zachodniej Szkocji, gdzie do tej pory spadło najwięcej deszczu, 178 mm w ciągu 24.

Progności pogody BBC ostrzegają, że w ciągu najbliższych 24 godzin w niektórych rejonach  północnej części Anglii i Szkocji, może spaść do 250-300mm deszczu a od 60mm do 100mm w obszarach gdzie ogłoszono bursztynowy alert.

Źródło: polishexpress bbc.com

 

 

Polecane: