Brytyjscy naukowcy ostrzegają: za duże spożywanie paracetamolu i środków przeciwprzeziębieniowych mogą cię zabić – informuje „Daily Mail”. Ofiary powolnego przedawkowania często nie zdają sobie sprawy, że ilość przyjmowanego przez nich leku może doprowadzić do śmierci w ciągu kilku dni.

Paracetamol lub jego kombinację zawierają leki do walki z przeziębieniem i grypą. Wielu z nas przyjmuje takie środki. Eksperci uspokajają, że są one bezpiecznym i skutecznym środkiem przeciwbólowym, ale pod warunkiem, gdy stosuje się go w odpowiednich ilościach. Maksymalna dawka nie powinna przekroczyć ośmiu 500mg tabletek dziennie (w sumie 4g).

Ludzie jednak nie przestrzegają tych norm ani nie stosują się do zaleceń wypisanych na ulotkach medykamentów. Lekarze alarmują, że tabletki są często przyjmowane na ból (brzucha, zęba, głowy), lecz osoby, które same się nimi leczą, nie śledzą ilości spożycia w ciągu kilku dni. Wówczas nadmierna ilość leku gromadzi się w wątrobie, co prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń. A niewydolność tego organu może doprowadzić nawet do zgonu. Problem zaostrza dodatkowo przy spożywaniu alkoholu.

Jak zaznaczają naukowcy – wskaźnik takiego nieświadomego przedawkowania jest wyższy od celowych prób samobójczych. Większe ryzyko śmierci w przypadku podtruwania organizmu paracetamolem powoduję również uszkodzenie mózgu, potrzebę dializowania nerek oraz trudności z oddychaniem.

 

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Polecane: