Zespół z Oregon Health and Science University odkrył, że wrażliwość na ból ulega transferowi między myszami.

mysz-badania

Amerykanie podkreślają, że pierwotnym celem ich badań było zdobycie informacji na temat objawów odstawienia od kokainy i alkoholu (i u myszy, i u ludzi mogą one być bolesne). Naukowcy zaobserwowali, że inne gryzonie trzymane w tym samym laboratorium, które nie uczestniczyły w studium, stały się wrażliwe na ten sam rodzaj bólu, co zwierzęta przechodzące odwyk. Zaintrygowani, zaplanowali eksperymenty, które miały pokazać, czy ból doświadczany przez jedną grupę zwierząt ma rzeczywiście wpływ na inną.

Myszy podzielono na 3 grupy. Jedną poddawano różnym rodzajom bólu. Drugą trzymano w tym samym pomieszczeniu (nie powodowano jednak u niej bólu), a trzecią, także bezbólową, trzymano w innym pomieszczeniu (była to grupa kontrolna).

Niektóre zwierzęta z 1. grupy przechodziły ból związany z zespołem odstawienia. Pozostałym w łapę wstrzykiwano drażniące związki. Wrażliwość na ból testowano, zanurzając ogon w ciepłej wodzie, łaskocząc łapy włoskami itp.

Autorzy publikacji z pisma Science Advance zaobserwowali, że u myszy trzymanych w tym samym pomieszczeniu, co zwierzęta z bolesnymi objawami odstawienia rozwijał się ten sam poziom wrażliwości. W przypadku gryzoni będących współlokatorami myszy z chemikaliami wstrzykiwanymi w łapę poziom nadwrażliwości stanowił mniej więcej połowę poziomu występującego u cierpiących gryzoni. U myszy kontrolnych w żadnym przypadku nie obserwowano wzrostu wrażliwości.

Naukowcy podejrzewali, że w transferze pośredniczą wskazówki zapachowe, dlatego przenieśli siano z klatek cierpiących myszy i wyścielili nim dno klatek zwierząt trzymanych w innym pomieszczeniu. Okazało się, że wywołało to pewien wzrost wrażliwości.

Gdy przeprowadzono podobne eksperymenty, podczas których myszy stresowano, ale nie wywoływano bólu, nie zaobserwowano transferu.

Polecane: