Obserwujemy na Forum

 

„Śmierć” komety stulecia jest przedmiotem debaty wśród naukowców. Niektórzy twierdzą, że wyparowała, a inni – że przetrwała i tylko zniknęła z pola widzenia teleskopów. – Wygląda, jakby jakiś fragment jądra ISON w rzeczy samej przeszedł przez koronę słoneczną i przetrwał – powiedział jeden z pracowników NASA.


Aktualizacja: 1:30 30.11.2013

Karl Battams z Centrum Obserwacji Komet NASA twierdzi, że ewentualne nekrologi wystawiane bryle skał i lodu są przedwczesne.

– Wygląda, jakby jakiś fragment jądra ISON w rzeczy samej przeszedł przez koronę słoneczną i przetrwał – uważa Battams, dodając, że ów fragment „ciągnie za sobą smugę pyłu i (prawdopodobnie) gazu, ale nie wiemy jak długo wytrzyma”. – Ten obiekt pojawił się na nowo, i jaśnieje. Będziemy mu się przyglądać przez kilka dni, by „wyczuć” jego zachowanie – podkreślił.

 

Słowa Battamsa sugerują, że kometa mogła po prostu zniknąć z pola widzenia, co nie jest równoznaczne z jej „śmiercią”. Tymczasem w czwartek, chwilę po tym, jak ISON miała osiągnąć peryhelium pojawiły się głosy, że kometa wyparowała. „Bryła lodu i skał wielkości góry wyparowała” – napisała na Twitterze NASA Solar System. „Jak Ikar, kometa ISON mogła przelecieć zbyt blisko Słońca” – podała NASA.

Mały plus to miejsce, gdzie miała się pojawić ISON po przejściu przez peryhelium

Naprawdę „wyparowała”?

Zdaniem badaczy NASA, kometa ISON mogła nawet nie osiągnąć peryhelium, czyli znaleźć się w najbliższej odległości względem Słońca. Już wcześniej NASA podała, że obserwatoria słoneczne nie widzą komety. Początkowo spekulowano, że to przez jasność Słońca, komety nie widać, ale wynurzy się ona po jakimś czasie. Ok. godz. 21.25 NASA Solar System podała, że kometa rozpadła się.

Potem jednak naukowcy z NASA zaczęli mieć wątpliwości. W internecie zamieścili zdjęcie Słońca z jasną smugą po jego prawej stronie. „Może to kawałek ISON” – napisali na Twitterze pod fotografią.

Kometa ISON

Od kiedy astronomowie zauważyli 21 września ubiegłego roku na niebie kometę ISON, wszystkie obserwatoria świata śledziły jej lot. Nazywana jest kometą stulecia, ponieważ według naukowców miała szansę stać najjaśniejszym obiektem na niebie. „Astronomy Now”, największy brytyjski magazyn astronomiczny, nazwał oczekiwanie na pojawienie się komety „zdarzeniem, które dzieje się raz w życiu cywilizacji”, które może przyćmić słynną kometę Hale’a-Boppa z 1997 roku.

 

Kometa ISON. Zdjęcie z godz. 16.50

 

Źródło: NASA, CNN, BBC News, PAP, tvnmeteo

Polecane: