Samsung stracił dużą liczbę plastrów krzemowych, na których produkował układy NAND. Problemy z dostawą prądu w koreańskiej fabryce w Pyeongtaek trwały zaledwie 30 minut, ale uszkodzeniu uległo nawet 3,5% światowej produkcji układów pamięci. Jedna z tajwańskich witryn poinformowało, że Samsung stracił 50-60 tysięcy plastrów, czyli 11% całej marcowej produkcji.

Cała sytuacja prawdopodobnie nie wpłynie negatywnie na finanse Sansunga, gdyż firma jest ubezpieczona od tego typu wypadków, jest też w stanie zrealizować zamówienia, ponieważ posiada odpowiednie zapasy. Jednak może to wpłynąć na sytuację na światowym rynku i ceny w najbliższych tygodniach. Obecnie mamy do czynienia z niewielką nadprodukcją układów NAND, przez co ich producenci są zmuszeni obniżać ceny dla dużych odbiorców.

Naprodukcja ta jest związana z tradycyjnie niższym popytem na NAND na początku roku oraz z udoskonalaniem metod produkcyjnych 3D NAND, dzięki czemu osiągana jest większa wydajność. Utrata 3,5 procenta miesięcznej światowej produkcji mogła spowodować, że nadwyżka zniknęła i przez jakiś czas ceny układów będą wyższe.