Na znajdującym się w Arktyce rosyjskim lodołamaczu o napędzie atomowym wykryto wyciek nuklearny – poinformowała dziś Federalna Agencja Energii Atomowej Rosatom. Awaria zmusiła jednostkę do wzięcia kursu na Murmańsk, jej port bazowania na Morzu Barentsa. Według rosyjskich władz, incydent nie stanowi poważnego zagrożenia.

Pierwsza informacja o wycieku pojawiła się na stronie internetowej Rosatomu już wczoraj późnym wieczorem polskiego czasu. Jak pisze Rosatom, podczas rutynowego wygaszania reaktora lodołamacza „Tajmyr”, który przebywał w Zatoce Jenisejskiej, odnotowano nieznaczne podwyższenie poziomu radiacji w systemie wentylacyjnym atomowego napędu. Nie stwierdzono wycieku poza instalację.

Zagrożenia nie ma

Rzeczniczka Rosatomu Jekatierina Ananjewa oświadczyła, że możliwą przyczyną jest rozszczelnienie w obudowie reaktora. Dodała, że obecnie jest prowadzona ścisła kontrola parametrów technologicznych reaktora i zapewniła, że w przypadku pogorszenia się sytuacji, zostanie on całkowicie wyłączony.

Jednak zgodnie z procedurą wykorzystania floty atomowych lodołamaczy, po stwierdzeniu awarii „Tajmyr” wziął kurs na port macierzysty w Murmańsku. – W przypadku pogorszenia sytuacji, napęd atomowy zostanie wygaszony, a jednostka przejdzie na napęd dieslowski – informuje Rosatom. Orientacyjny czas powrotu do Murmańska to ok. 5 dni.

Według szefostwa Rosatomflot, podległej Rosatomowi floty statków o napędzie atomowym, incydent zakwalifikowano na 0 w 7-stopniowej międzynarodowej skali zdarzeń jądrowych i radiologicznych. Oznacza to, że awaria nie ma znaczenia dla bezpieczeństwa ludzi i środowiska naturalnego.

22 lata służby

„Tajmyr” został wybudowany w Finlandii na potrzeby ZSRR i wszedł do służby w 1989 roku. Przystosowano go specjalnie do operacji na płytkich wodach w rejonie arktycznych ujść syberyjskich rzek. Toruje innym statkom drogę przez pola lodowe. Do wycieku doszło właśnie podczas jednej z takich misji – w pobliżu ujścia rzeki Jenisej.

Nie wiadomo, czy władze norweskie zostały poinformowane o incydencie. Moskwa i Oslo mają umowę, żeby informować się natychmiast o jakichkolwiek tego typu wydarzeniach – podaje portal barentsobserver.com.

Źródło: gak,jak,mk/k – tvn24.pl

Polecane: