Co najmniej cztery osoby zginęły, a dwie zostały ranne w wypadku lotniczym w mieście Riverside w stanie Kalifornia.

Mały samolot spadł na osiedle niedługo po starcie. Zniszczył przy tym dwa domy i wywołał pożar. Jeden z budynków spłonął doszczętnie. Na pokładzie maszyny znajdowała się pięcioosobowa rodzina. Wypadek przeżyła nastoletnia pasażerka, która odniosła jedynie drobne obrażenia. Strażacy wciąż przeszukują rumowisko w poszukiwaniu ofiar.

Ostatnio dość często spadają małe samoloty na domy.

Polecane: