We wtorek Jekaterynburg i okolice niespodziewanie nawiedziła śnieżyca. W jeden dzień spadła ponad połowa miesięcznej sumy opadów.

Mieszkańcy na ogół cieszyli się z opadów śniegu. Lepili bałwany i rzucali się śnieżkami. Niektórzy żartowali z zimowej aury, składając sobie życzenia noworoczne.- Mówiąc szczerze, jestem zachwycona tym krajobrazem, ale jest naprawdę zimno. Moje stopy zamarzły, moje buty są przemoczone. Nie byłam na to gotowa. Jest pięknie, ale jednocześnie strasznie – opowiadała jedna z mieszkanek Jekaterynburga Jewhenija Szubina.

Nie wszyscy zadowoleni

Nie wszyscy byli entuzjastycznie nastawieni do powrotu zimy.

– Myśleliśmy, że wiosna przyszła na dobre. Było sucho, a teraz wszędzie tylko błoto i woda. To nie jest przyjemne. Byłoby lepiej, gdyby śnieg nie spadł – żalił się spacerujący po okolicy Jurij Sorokin.

Narzekali jednak przede wszystkim kierowcy. Żeby zmniejszyć wpływ opadów na ruch samochodowy, na drogi wyjechało ponad 100 pługów.

Groźba zalań

We wtorek termometry pokazywały zero stopni Celsjusza. W środę temperatura ma wzrosnąć do siedmiu, co grozi zalaniami.