W niedzielę wieczorem prywatny śmigłowiec lądował awaryjnie w Kraju Chabarowskim na dalekim wschodzie Rosji. W rezultacie twardego lądowania na atak serca zmarł znajdujący się na pokładzie rosyjski generał, dwie inne osoby zostały ranne.

Zdjęcie ilustracyjne

Do awarii prywatnego śmigłowca Gazelle 342 doszło w niedzielę wieczorem w rejonie tuguro-czumikańskim w rosyjskim Kraju Chabarowskim. Z powodu problemu technicznego maszyna musiała awaryjnie lądować. W trakcie tego manewru z dużą siłą uderzyła o ziemię i po chwili stanęła w płomieniach.

Na pokładzie śmigłowca znajdowały się trzy osoby, wśród nich emerytowany generał Federalnej Służby Bezpieczeństwa Anatolij Jeżkow, który zmarł w wyniku ataku serca. Pozostałe dwie osoby zostały ranne: niewymieniony z nazwiska 39-letni lokalny przedsiębiorca doznał złamania kręgosłupa, zaś współwłaściciel dużego zakładu przemysłowego w regionie Siergiej Mielniczenko odniósł lżejsze obrażenia, m.in. wstrząśnienie mózgu.

Jak poinformowały źródła agencji Interfax, lot śmigłowca miał charakter prywatny, a mężczyźni lecieli na ryby.

Trwa śledztwo mające wyjaśnił okoliczności zdarzenia. Ranni przewiezieni zostali śmigłowcem ratunkowym do szpitala w Błagowieszczeńsku.