Do dwudziestu dwóch wzrosła liczba ofiar śmiertelnych katastrofy w moskiewskim metrze – poinformowały służby ratunkowe. Bilans ofiar może się zwiększyć, ponieważ wielu rannych było w bardzo ciężkim stanie – „bez możliwości transportu”, jak to określili ratownicy ze stołecznego oddziału ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych. Co najmniej 129 osób zostało rannych. Na miejscu trwa akcja ratunkowa. Jak informują służby ratunkowe, ewakuacja została zakończona.

Rosja - Katastrofa z moskiewskim metrze

Do wypadku doszło między stacjami „Sławianski Bulwar” i „Park Pabiedy”. Trzy wagony metra wypadły z torów.

Jak wynika z rozmów ratowników, czwarty wagon, który wypadł z torów, jest mocno zdeformowany i nie można z niego uwolnić pasażerów.


Rosja - Katastrofa z moskiewskim metrze 2

Według wstępnych informacji od świadków zdarzenia, podczas przejazdu pociągu metra między stacjami doszło do gwałtownego spadku napięcia w sieci, przez co pociąg zatrzymał się, a pasażerowie powpadali na siebie.

Z tunelu metra na powierzchnię wyprowadzono niemal 400 osób, z których ok. 129  potrzebowało pomocy medycznej – trafiły do szpitala z siniakami, otarciami i w szoku.

Na miejscu pracuje ok. 40 zastępów straży pożarnej.

Sprzeczne informacje

Informacje na temat liczby zabitych oraz rannych szybko się zmieniają i bywają sprzeczne. Obecni na miejscu dziennikarze telewizji „Dożd” informują wręcz o co najmniej 20 zabitych.

 

Dramatyczne rozmowy pod ziemią

Internauci po kilkunastu minutach od wypadku opublikowali rozmowy dyspozytorów ratowników ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Początkowo rozmowy odbywają się spokojnie, wydaje się, że wypadek nie jest poważny.

Ratownicy informują, że mają problemy z siecią telefoniczną i zasięgiem. Po chwili informują dyspozytorkę, że na stacji „Słowiański Bulwar” jest dym, ale nie wiadomo, co się pali.

Jeden z ratowników informuje dyspozytorkę, że w odległości ok. 200 m od stacji wykoleiły się trzy wagony.

– Trwa ewakuacja ludzi z tych wagonów, są ranni. Czwarty wagon jest zdeformowany, wyprowadzenie ludzi stamtąd jest niemożliwe, ludzie są tam zakleszczeni. Wyprowadzamy ludzi z pozostałych wagonów na platformę stacji w celu sortowania rannych – mówi ratownik do dyspozytorki. Po kilku minutach informuje ją, że w jednym z wagonów metra jest ok. 20 rannych, których nie można transportować.

– Cały czas mamy problemy z komunikacją, są bardzo duże opóźnienia – narzeka ratownik.

Po chwili ratownicy informują się nawzajem o dostarczaniu narzędzi hydraulicznych do podnoszenia wagonów. Monitują, by na miejsce wypadku – zarówno stację metra „Słowianski Bazar”, jaki i „Park Pabiedy” przybyło jak najwięcej karetek, ponieważ jest wielu rannych.

Polecane: