Olbrzymia detonacja w jednym ze składów amunicji Armii Rosyjskiej koło Iżewska, w Udmurcji,  1200 km na południowy wschód od Moskwy. Zginąć mogło nawet 18 osób, dziesiątki są ranne. W składzie  przechowywane były m.in. rakiety do systemów Grad.

Na terenie bazy płonie 18 magazynów i 150 budynków. Amunicja wciąż eksploduje. Według rosyjskiego ministerstwa obrony będzie wybuchać jeszcze przez przez dwie doby. Odłamki spadają w promieniu kilkunastu kilometrów.

Skład leży niedaleko miejscowości Pugaczewo, około 20 km od Iżewska.  W samym Pugaczewie ogień strawił ponad połowę zabudowań. Ucierpiało również kilka miejscowości w sąsiednim Tatarstanie. “Wybuchy, potem pożar. Leciały szyby z okien. Wszystko się trzęsło. Byliśmy przerażeni. Nie wiedzieliśmy, co robić, dokąd uciekać. Nikt nic nie wiedział i nie pomagał. Uciekaliśmy przez las, rzeczkę i bagna. Jak na filmie” – przytoczył jeden z lokalnych portali relację mieszkanki wioski, która znalazła się w strefie kanonady.

W walce z ogniem uczestniczy 300 strażaków, 30 pojazdów strażackich, trzy pociągi gaśnicze i cztery samoloty. Z zagrożonych rejonów ewakuowano ponad 30 tys. ludzi. Zamknięto drogę samochodową z Jełabugi do Permu. Wstrzymano też ruch na biegnącej w pobliżu trasie kolejowej. Zatrzymano trzy pociągi pasażerskie.

 

Źródło: zetnews.pl

 

Polecane: