Raporty z Rosji pokazują 421 dzikich pożarów w lasach w przeciągu ostatnich 48 godzin, zajmują one obszar o rozmiarze 116 098 hektarów.

Większość pożarów została odnotowana w odległych częściach Syberii i Uralu, bez pożarów blisko Moskwy lub innych większych rosyjskich centralnych miast. Jednakże rozmiary pożarów są dwukrotnie większe niż te z zeszłego roku, o tej samej porze. Susza, pożary i smog zniszczyły dużą część upraw w 2010 roku, a teraz koszmar się powtarza. Służby oznajmiły, że największe pożary mają miejsce w republice Sakha, w regionie Amur na terytorium Krasnoyarsk. Ponad 6000 personelu wyposażonego w 1,140 jednostek przeciw pożarowych zostało wydalonych na walkę z pożarami. Wspierani są oni przez 42 samoloty. Z 421 pożarów zanotowanych w poniedziałek, 241 zostało ugaszonych – oznajmiło ministerstwo. Zachodnia Rosja i centralna, w większości pozostaje niedotknięta działaniem żywiołu. Jednakże władze donoszą, że ta sytuacja może się zmienić, w związku z suchą pogodą która nie ustępuje. Zbiory upraw w tym roku w Rosji wyniosą od 85-90m ton, w porównaniu do 61m ton z 2010 i 97m ton z 2009 oraz 108m ton z 2008.

 

Źródło: bbc.co.uk/news/world-europe-13524580, protokolwyginiecia.wordpress.com

Polecane: