Wielozadaniowy myśliwiec odrzutowy Su-30SM rozbił się w czwartek u wybrzeży Syrii. Jak poinformowało ministerstwo obrony Rosji, w katastrofie zginęło dwóch pilotów. Według rosyjskich władz maszyna rozbiła się po starcie, nie została zestrzelona.

Myśliwiec wpadł do Morza Śródziemnego po starcie z bazy Hmejmim w Syrii – sprecyzował resort, cytowany przez agencję Interfax.

Rosja: to nie było zestrzelenie

Jak podało ministerstwo, na które powołuje się z kolei agencja RIA-Nowosti, „według wstępnych informacji do katastrofy mógł doprowadzić ptak, który uderzył w silnik” myśliwca.

Agencja Reutera podała, że myśliwiec był używany w rosyjskiej armii od 2012 roku. W Syrii wykorzystywano go do wystrzeliwania pocisków typu powietrze-ziemia oraz eskortowania bombowców.

Rosja jest głównym sojusznikiem sił prezydenta Syrii Baszara el-Asada w wojnie domowej w tym kraju. W Syrii posiada bazę lotniczą w Hmejmim oraz morską w Tartusie na zachodzie kraju.