Ministerstwo spraw wewnętrznych Francji poinformowało, że zlokalizowano czarną skrzynkę airbusa A320, który rozbił się na południu Francji w okolicach miejscowości Barcelonnette. Na pokładzie samolotu linii Germanwings było 150 osób – 144 pasażerów, w tym dwa niemowlęta i sześciu członków załogi. Samolot nie wysyłał sygnału „mayday”. Samolot zniknął z radarów o 9:39 UTC.

Samolot airbus A320 tanich niemieckich linii lotniczych Germanwings rozbił się we francuskich Alpach 5

Samolot Airbus A320 rozbił się na wysokości ok. 2 tys. m n.p.m. w miejscowości Meolans-Revel, w pobliżu popularnego ośrodka narciarskiego Pra Loup. Airbus zniknął z radarów niedaleko miejscowości Barcelonnette. Samolotem podróżowało najprawdopodobniej 67 Niemców. Na pokładzie było dwoje niemowląt, a także 16 niemieckich nastolatków wracających z wymiany z jednym z hiszpańskich liceów. Wcześniej hiszpańska wicepremier Soraya Saenz de Santamaria mówiła o 45 „hiszpańskich nazwiskach” na liście pasażerów Airbusa A320, natomiast prezydent Francji Francois Hollande informował media, że poza Niemcami i Hiszpanami na pokładzie byli „bez wątpienia” Turcy.

Wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski powiedział we wtorek, że po wstępnym sprawdzeniu przez służby konsularne MSZ nie potwierdza, by na pokładzie samolotu, który rozbił się we Francji, znajdowali się polscy obywatele.

Na pokładzie samolotu znajdował się śpiewak operowy Oleg Bryjak – podaje BBC.

– Z wielkim żalem muszę potwierdzić, że na pokładzie było 144 pasażerów, w tym 16 uczniów i dwoje nauczycieli z Haltern – powiedział Winkelmann.

Władze Germanwings: dochodzenie po katastrofie prowadzą francuskie władze.

– Zespoły Germanwings, Lufthansy i airbusa troszczą się o rodziny ofiar. Jeszcze nie możemy ostatecznie podać obywatele jakich państw byli na pokładzie – powiedział prezes Germanwings.

Amerykański Departament Stanu poinformował, że nie może wykluczyć, że na pokładzie airbusa nie znajdowali się obywatele USA.

 

Samolot airbus A320 tanich niemieckich linii lotniczych Germanwings rozbił się we francuskich Alpach 2

 

Hiszpański premier Mariano Rajoy poinformował, że w środę uda się na miejsce wtorkowej katastrofy samolotu Germanwings w południowo-wschodniej Francji.

Na 18.30 zaplanowano kolejną konferencję Germanwings.

Kondolencje rodzinom ofiar złożyli szefowie Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i europarlamentu Martin Schulz.

Juncker przekazał wyrazy europejskiej solidarności z narodami Francji, Niemiec i Hiszpanii. „Sercem jestem z rodzinami i przyjaciółmi ofiar. To tragedia, która dotyka nas wszystkich” – napisał szef Komisji Europejskiej.

Samolot airbus A320 tanich niemieckich linii lotniczych Germanwings rozbił się we francuskich Alpach 3

 

Minister spraw wewnętrznych Francji Bernard Cazeneuve potwierdził znalezienie jednej z czarnych skrzynek airbusa.

Prezydent Francji Francois Hollande, premier Manuel Valls i hiszpański król Filip VI wraz z żonąLetizią uczestniczyli w spotkaniu kryzysowym w ministerstwie spraw wewnętrznych.

Samolot airbus A320 tanich niemieckich linii lotniczych Germanwings rozbił się we francuskich Alpach 4

Rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Bernadette Meehan poinformowała, że katastrofa nie była wynikiem ataku terrorystycznego. Biały Dom przekazał, że jest w kontakcie z władzami Francji, Niemiec i Hiszpanii.

Prezes linii Lufthansa Carsten Spohr i przedstawiciele niemieckiego rządu są w drodze na miejsce katastrofy. Na wieczór zaplanowana jest konferencja prasowa.

Wicepremier Hiszpanii poinformowała, że na pokładzie samolotu było prawdopodobnie 45 Hiszpanów.

„Der Spiegel”: Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Ralf Jager nakazał dziś i jutro opuszczenie flag do połowy masztów na wszystkich budynkach rządowych.

„Le Soir” informuje, że na pokładzie samolotu znajdował się co najmniej jeden obywatel Belgii.

BBC informuje, że na pokładzie mogło znajdować się 16 dzieci.

Premier Francji Manuel Valls poinformował, że w rejonie katastrofy udało się wylądować helikopterowi ratunkowemu. Dodał, że nie odnaleziono nikogo żywego.

– Nikt nie przeżył katastrofy. Zajmie wiele dni, nim uda się dotrzeć do ciał, gdyż znajdują się w miejscu, gdzie trudno dotrzeć – poinformowała przedstawiciel francuskiej policji Jean-Paul Bloy.

Kondolencje po katastrofie lotniczej we Francji złożył prezydent Polski Bronisław Komorowski. – Chciałem podzielić się głębokim żalem i bólem ze względu na skalę, jaką ma katastrofa samolotu w Alpach. Skierowałem już kondolencje do prezydenta Niemiec i króla Hiszpanii. Zawsze w trudnych sytuacjach uzyskujemy wsparcie i dobre słowa od innych państw. Staramy się to odwzajemniać. Myślę, że wszyscy będziemy przeżywać przez najbliższe dni skalę tego dramatu – powiedział.

– Wszelkie spekulacje są nieuprawnione. Brakuje nam danych. Wszelkie dane, jakie są podawane, są mało prawdopodobne. Mogę sobie wyobrazić tylko dwie przyczyny takiego zniżania samolotu (airbusa, który uległ katastrofie – red.) – gwałtowna dekompresja samolotu i całkowita utrata mocy silników. Nie sądzą, że pożar na pokładzie mógł być przyczyną tak gwałtownego zniżania samolotu – powiedział członek Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edward Łojek.

– Nie wiemy, jak było do końca z informacją o niebezpieczeństwie, bo Germanwings nie potwierdziło, czy depesza „Mayday” była przekazana – standardowo w takiej depeszy podaje się jej przyczynę – powiedział Edward Łojek.

– Pomijam zupełnie sprawę zahaczenia o jakąś górę, ponieważ samolot był zdecydowanie wyżej, gdy rozpoczął zniżanie. To nie była faza spadania samolotu – powiedział Łojek.

Władze Germanwings: najpierw musimy wyjaśnić, dlaczego samolot zaczął opadać.

– Załoga samolotu niemieckich linii Germanwings, który rozbił się we wtorek na południowym wschodzie Francji, nie wysłała sygnału SOS – poinformowała agencję AFP francuska Dyrekcja Generalna Lotnictwa Cywilnego.

– W tej chwili zakładamy, że na pokładzie było 67 obywateli Niemiec, ale ta liczba może się zmienić – powiedział prezes linii.

– Mamy sprzeczne informacje. Nie wiemy, czy był sygnał Mayday. Nie wiadomo, dlaczego samolot opadał – powiedział prezes Germanwings.

– Najważniejsze w tej chwili jest nasze najgłębsze ubolewanie wobec rodzin pasażerów samolotu. Wyrażamy najgłębsze ubolewanie z powodu straty najbliższych. Oczywiście jednocześnie z właściwymi władzami zrobimy wszystko, aby w pełni wyjaśnić przyczyny katastrofy – powiedział Thomas Winkelmann, prezes Germanwings podczas konferencji w Kolonii.

– Zespół Germanwings zgromadził się w Dusseldorfie, aby dla bliskich pasażerów przygotować informacje dotyczące katastrofy – powiedział.

Przedstawiciel władz poinformował, że samolot wyprodukowano w 1991 roku i od tej pory nieprzerwanie latał on w liniach Germanwings. Ostatnie badania maszyny przeprowadzono w marcu. Kapitanem samolotu był latający od ponad 10 lat pilot.

– Z tego, co wiemy w tej chwili, samolot opadał przed osiem minut – poinformował.

– Samolot o godz. 10.01 opuścił Barcelonę. Na pokładzie było 144 pasażerów, w tym dwa niemowlęta, i sześciu członków załogi – powiedział przedstawiciel władz linii lotniczej.

– Jest to tragiczny i bardzo smutny dzień dla Germanwings. Muszę niestety poinformować, że na południu Francji doszło do katastrofy naszego samolotu – powiedzieli przedstawiciele linii Germanwigns.

Pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące nadania sygnału SOS przez airbusa. Francuskie ministerstwo transportu podało, że maszyna nie wzywała pomocy.

Przedstawiciele Germanwings potwierdzili, że na pokładzie samolotu było 150 osób. – Nie jesteśmy w stanie podać przyczyn wypadku – powiedział przedstawiciel linii.

Hiszpańskie media informują, że poza 144 pasażerami i 6 członkami załogi na pokładzie samolotu Airbus A320 miała znajdować się także dwójka dzieci.

– Rozmawiałam już z prezydentem Francji i premierem Hiszpanii – poinformowała Merkel. Dodała, że utworzono specjalny zespół kryzysowy ds. katastrofy. Merkel powiedziała, że jutro pojedzie na miejsce katastrofy. Dziś uda się tam minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier.

Na miejsce katastrofy wyruszyło 240 strażaków, 210 policjantów i grupa dochodzeniowo-śledcza, składająca się z 10 osób.

– Wiemy, że wśród ofiar jest wielu Hiszpanów. Są też osoby innych narodowości, najpewniej Niemcy i być może też Turcy – powiedział Francois Hollande. Jak dodał, rozumie decyzję króla Hiszpanii o przerwaniu wizyty we Francji. – Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by jak najszybciej poznać okoliczności tej katastrofy – zaznaczył.

Dziennik „Le Monde” pisze, że to największa katastrofa lotnicza we Francji od 1981 roku, gdy pod Ajaccio zginęło 180 osób.

Pracownik z konsulatu RP w Kolonii powiedział, że na razie nie ma informacji o Polakach na pokładzie rozbitego airbusa. Nie ma też zgłoszenia od rodzin, które by oczekiwały na swoich bliskich podróżujących ewentualnie tym samolotem.

Prezes Germanwings powiedział, że na razie nie są znane przyczyny katastrofy. Na godzinę 14 zapowiedziano konferencję prasową.

Jak donoszą hiszpańscy dziennikarze, na lotnisku Prat w Barcelonie, skąd wyleciał airbus, zbierają się bliscy osób, które miały znajdować się w samolocie.

Kancelaria premiera Hiszpanii twierdzi, że na pokładzie „prawdopodobnie” było 45 obywateli tego kraju.

Niemieckie MSZ na Twitterze składa kondolencje rodzinom ofiar katastrofy.

Angela Merkel rozmawiała telefonicznie z Francoisem Hollandem i wyda oświadczenie w sprawie katastrofy „później w ciągu dnia”.

Niemieccy eksperci ds. lotnictwa lecą już do Francji – podaje Reuters.

Niemiecki minister transportu wyruszy wkrótce do Francji, na miejsce katastrofy – podaje Reuters.

– Okolica jest trudno dostępna i na co dzień można się dostać w te rejony właściwie tylko na nartach – powiedział francuskiej stacji BFM relacjonującej wydarzenia wokół Barcelonnette jeden z miejscowych przewodników górskich.

„Nie wiemy jeszcze, co stało się z lotem 4U9525. Moje najszczersze kondolencje dla rodzin ofiar i przyjaciół pasażerów lotu 4U9525. Jeżeli nasze obawy się potwierdzą, będzie to ponury dzień dla Lufthansy. Mamy nadzieję, że znajdziemy ocalałych” – napisał na Twitterze prezes Lufthansy, która jest właścicielem taniego przewoźnika Germanwings.

Załogę samolotu stanowiło dwóch pilotów i cztery stewardessy.

Airbus w ciągu 10 minut poprzedzających katastrofę bardzo szybko tracił prędkość, która spadła do niespełna 400 km/h:

Samolot wystartował z lotniska w Barcelonie o godz. 9.55 polskiego czasu.

Załoga wysłała sygnał S.O.S. o godz. 10.47 na wysokości 11 kilometrów – podaje serwis AirLive.net.

Dziennik „El Mundo” cytujący prezydenta Francji pisze, że „większość pasażerów stanowili Niemcy”.

Francuskie MSW podaje, że zginąć mogli nie tylko członkowie rejsu, ale również „osoby znajdujące się na ziemi”.

Prezydent Hollande poinformował, że sztab kryzysowy zajmuje się koordynowaniem działań w związku z katastrofą – podaje BBC.

Rzecznik prasowy francuskiego Airbusa wciąż nie potwierdził informacji o katastrofie samolotu.

Barcelonnette, gdzie doszło do katastrofy, jest położone ok. 100 km od Nicei.

Według portalu śledzącego samoloty latające m.in. nad Europą – Flightradar24 – maszyna osiągnęła pułap 38 tys. stóp (ok. 12 km), a pewnym momencie zaczęła spadać. Łączność z załogą stracono, gdy była ona na wysokości 6800 stóp (ok. 2,4 km n.p.m.).

Katastrofy nie potwierdził jeszcze przewoźnik Germanwings.

Źródło: Independent, La Provence, El Mundo, tvn24, tvn24

Polecane: