Na ulicach brazylijskiego miasta Santo André zapanował chaos. Po gwałtownej burzy drogi i budynki zostały zalane.

Piątkowa burza spowodowała paraliż komunikacyjny w mieście Santo André w stanie Sao Paulo położonym w południowej części Brazylii. Od godziny 16 do 18 lokalnego czasu spadło 45 litrów deszczu na metr kwadratowy. Jest to prawie czterokrotnie więcej niż średnia wartość opadu dla jednego dnia.

Ulice zmieniły się w rwące rzeki i były nieprzejezdne. Budynki i dziesiątki samochodów zostały podtopione. Przerażeni ludzie musieli chronić się na dachach pojazdów, bo nie każdemu udało się je opuścić na czas. Uruchomiono śmigłowiec ratunkowy, aby pomóc poszkodowanym przez powódź. Straż pożarna była wzywana do interwencji 118 razy.

Niestety to nie koniec opadów. Meteorolodzy oceniają, że że od soboty do niedzieli spadnie około 40-50 litrów deszczu na metr kwadratowy.


 

Zbliża się w miarę silne oddziaływanie magnetyczne, które szczyt osiągnie 20 i 23 listopada

 

Źródło: ENEX, ultimosegundo.ig.com.br, tvnmeteo