Setki zawodowych pilotów pracujących w liniach lotniczych, którzy siadają codziennie za sterami samolotów pasażerskich, mogą cierpieć na depresję kliniczną. Do takich wniosków doszli badacze z amerykańskiego uniwersytetu Harvard, na podstawie ankiet przeprowadzonych anonimowo z udziałem prawie 1850 pilotów.

Badania prowadzone były w 2015 roku. W tym tygodniu opublikowano ich wyniki. Jak podkreśla uniwersytet na swojej stronie internetowej, dzieje się to półtora roku po tym, jak drugi pilot Andreas Lubitz, kiedy został sam w kokpicie, celowo doprowadził do rozbicia maszyny linii Germanwings i śmierci wszystkich 150 osób znajdujących się na pokładzie. W trakcie dochodzenia wyszło na jaw, że Lubitz przechodził ciężką depresję podczas szkolenia na pilota. Niemiecka prokuratura podała też, że w przeszłości miewał on skłonności samobójcze.

 

Boją się o karierę, więc milczą

– Ustaliliśmy, że wielu czynnych zawodowo pilotów boryka się z objawami depresji i że niejednokrotnie nie szukają oni pomocy lekarskiej, bojąc się, że negatywnie wpłynie to na ich karierę – mówił serwisowi internetowemu Wydziału Zdrowia Publicznego uniwersytetu Harvard (Harvard T.H. Chan School of Public Health) jeden z głównych autorów raportu, prof. Joseph Allen. – Sprawy zdrowia psychicznego w kokpicie okrywa zasłona tajności. Dzięki anonimowym ankietom byliśmy w stanie wyeliminować strach uczestników przed stygmatyzacją i dyskryminacją w pracy – podkreślił.

Uczestnicy sondażu prowadzonego za pośrednictwem internetu od kwietnia do grudnia 2015 roku pochodzili z ponad 50 krajów. Ujednolicone pytania dotyczące pracy i zdrowia zostały zaczerpnięte z oficjalnych amerykańskich kwestionariuszy rekrutacyjnych oraz z ankiet stosowanych przez amerykańskie Centrum Kontroli Zdrowia i Profilaktyki. Ankieta zawierała też pytania o zdrowie psychiczne, jakie zadają lekarze, by zdiagnozować bądź wykluczyć depresję. Jak tłumaczą naukowcy, zastosowano mieszankę pytań z różnych dziedzin, by ukryć fakt, iż głównym tematem badania jest zdrowie psychiczne i w ten sposób zminimalizować niebezpieczeństwo zafałszowania odpowiedzi.

Najwięcej uczestników pochodziło ze Stanów Zjednoczonych (45,5 proc.), Kanady (12,6 proc.) i Australii (11,1 proc.). Spośród 3500 biorących udział w sondażu, 1848 udzieliło odpowiedzi na pytania o zdrowie psychiczne. Z tej grupy 233 osoby (12,6 proc.) “spełniały kryteria prawdopodobnej depresji”, a 75 osób (4,1 proc.) przyznało się do myśli samobójczych w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Wśród respondentów, którzy podali, że w ciągu ostatniego tygodnia pilotowali samolot, prawdopodobieństwo depresji stwierdzono u 13,5 procent.

Piloci ci wyznawali w badaniu, że doświadczali “prawie codziennie” takich objawów jak utrata zainteresowania, poczucie porażki, kłopoty z koncentracją i myśli o tym, że śmierć byłaby najlepszym rozwiązaniem ich problemów.

 

Codziennie odpowiadają za życie tysięcy ludzi

– Nasze badanie ujawnia występowanie depresji wśród pilotów – czyli grupy zawodowej odpowiedzialnej codziennie za życie tysięcy ludzi – i podkreśla znaczenie dokładniejszego diagnozowania zdrowia psychicznego pilotów oraz zapewniania im odpowiednich terapii zapobiegawczych – podkreślił Alex Wu, doktorant Harvard Chan School.

Autorzy raportu przekonują, że to pierwsze naukowe studium zdrowia psychicznego pilotów – ze szczególnym uwzględnieniem depresji i myśli samobójczych – korzystające z innych źródeł niż informacje pochodzące z dochodzeń po wypadkach lotniczych i innych raportów sporządzanych (i w dużej mierze utajnianych) przez władze lotnictwa cywilnego i linie lotnicze. Jak zauważają naukowcy, w przypadku tego rodzaju “wewnętrznych” badań istnieje duże ryzyko, że piloci nie ujawniają całej prawdy o swym stanie psychicznym.

Według Światowej Organizacji Zdrowia na świecie na depresję cierpi około 350 mln ludzi, ale – choć dostępne są coraz skuteczniejsze terapie – mniej niż połowa otrzymuje pomoc lekarską. Jednym z głównych powodów tego, że chorzy unikają lekarzy, ma być właśnie strach przed społecznym napiętnowaniem.

Polecane: