Słońce zaszalało i to na niespotykaną skalę zjawiskiem. Chodzi o koronalny wyrzut masy, który w poniedziałek rano osiągnął bardzo rzadko spotykaną prędkość 3400 km/s.

 

Zjawisko w takiej skali zdarza się rzadko raz na 5-10 lat. Zazwyczaj obłok wyrzucanej plazmy osiąga prędkość od 200 do 1000 km/s.

Słoneczny „wybuch” zaczął się po godzinie 4 rano czasu polskiego. Jego źródłem była plama słoneczna oznaczona przez naukowców symbolem AR1520. Jej poprzednie koronalne wyrzuty masy owocowały wieloma jasnymi zorzami polarnymi w tym miesiącu.

Zgodnie z prognozą przygotowaną przez NASA, tym razem naładowane cząstki nie poleciały w stronę Ziemi i nie spowodują zaburzenia ziemskiej magnetosfery. A co za tym idzie nie mam nadziei na spektakularne zorze polarne.

Z perspektywy satelity STEREO-A

Źródło: NASA, Space Weather, tvnmeteo.pl