11 kwietnia Słońce rozbłysło, i to najsilniej w tym roku. W naszym kierunku poleciały naładowane cząstki plazmy. Dotrą do Ziemi w sobotę w nocy. Wtedy prawdopodobnie będziemy mogli obserwować zorze polarne, być może nawet na naszych szerokościach geograficznych.

Jak poinformowała amerykańska agencja kosmiczna (NASA), zajmująca się monitorowaniem aktywności słonecznej, 11 kwietnia o godzinie 7:16 czasu uniwersalnego grupa plam słonecznych o numerze 1719 wytworzyła rozbłysk klasy M6.5 oraz koronalny wyrzut masy skierowany ku Ziemi.

 

Naładowane słoneczne cząstki pędzą teraz w naszym kierunku z prędkością 3,5 mln km/h i dotrą do naszej planety w sobotę wieczorem.

Silny rozbłysk i reperkusje

Rozbłyski klasy M są rozbłyskami średniej mocy (najsilniejsze są klasy X), ale na tyle silne, żeby ich skutki był odczuwalne na Ziemi. NASA ostrzegła, że może dojść do zakłóceń w łączności satelitarnej, i że po zderzeniu naładowanych cząstek słonecznych z ziemską magnetosferą powstaną zorze polarne.

W Polsce pojawią się prawdopodobnie po godzinie 22.00. Ich obserwacja będzie możliwa z dala od dużych miast, których blask przyćmi zjawisko. Największą szansę na spektakularne zdjęcia i filmy z tego wydarzenia będą mieli mieszkańcy północnych regionów kraju.

Źródło: NASA, tm

Polecane: