Z powodu awarii wyłączono elektrownię jądrową w słoweńskim Krsko. Przedstawiciele elektrowni zapewniają, że wszystko jest pod kontrolą, a problem z systemem odprowadzania pary nie zagraża bezpieczeństwu zakładu.

Unieruchomienie elektrowni nastąpiło automatycznie w momencie wykrycia przez systemy bezpieczeństwa problemów.

Elektrownia zbudowana wspólnie z Chorwacją w 1984 roku, zapewnia 40 procent zużywanej przez Słowenię energii.

Poprzednio w elektrowni doszło do awarii 4 czerwca 2008 roku, dokładnie o godzinie 16.35. Pojawiły się wówczas bardzo poważne problemy z systemem chłodzenia, w wyniku czego podjęto decyzję o bezpiecznym tymczasowym wyłączeniu siłowni. Na szczęście nie odnotowano wycieku materiału radioaktywnego.

Niecałe dwa tygodnie temu do niebezpiecznego incydentu doszło w Czarnobylu. Pod ciężarem śniegu zawaliło się około 600 metrów kwadratowych dachu hali turbin i ściany bloku nr 4 elektrowni. Choć ukraińskie służby nadzorujące siłownię nie stwierdziły podwyższonego poziomu radiacji, to – jak podała rosyjska sekcja radia RFI – francuskie firmy budujące nowy sarkofag nad zniszczonym reaktorem wycofały swoich pracowników w obawie o ich bezpieczeństwo.

 

Ciekawa dyskusja o tym incydencie jest na naszym Forum:

——-1——

——-2——-

 

Źródło: IAR, Onet

Polecane: