Pilot samolotu źle podszedł do lądowania i nie zdołał zatrzymać maszyny na pasie, przebił się przez ogrodzenie i zderzył z samochodem osobowym na ulicy. Do kolizji doszło w sobotę w Snohomish (Waszyngton, USA).

Biuro szeryfa hrabstwa Snohomish poinformowało w komunikacie, że do wypadku doszło około godziny 14 w sobotę.

Samolot zderzył się z samochodem

Pilot samolotu najprawdopodobniej posadził maszynę na pasie za późno, przez co nie zdołał wyhamować na płycie lotniska. Wypadł z pasa, przebił ogrodzenie lotniska i zderzył się z samochodem, który jechał drogą prowadzącą do portu lotniczego.

Do wypadku doszło na lotnisku Harvey Field w Snohomish.

W samolocie było trzech pasażerów, a w samochodzie sam kierowca. Nikomu nic się nie stało – poinformowało biuro szeryfa.

Dodano, że mimo zderzenia uszkodzenia samochodu i samolotu są minimalne.