Przedstawiciel  Hanford Nuclear Reservation oświadczył,  że znaleziono kilka kropel substancji radioaktywnej w pobliżu pojemnika  na odpady.  Rzecznik Federal Departament of Energy  USA przekazał, że nie ma śladu wycieku substancji  i nie jest zagrożone życie i zdrowie  pracowników  zakładu utylizacji odpadów w południowo wschodnim Waszyngtonie.

                                                                                   

Te krople skapnęły z wysokiego  na 12 stóp pojemnika wykonanego ze stali i betonu. Pojemnik ten zawiera substancje  promieniotwórcze pozostałe po okresie zimnej wojny i jest przeznaczony do długotrwałego składowania w Nowym Meksyku.

W zeszłym tygodniu rutynowa kontrola wykazała wystąpienie promieniowania gamma w tym rejonie, al nie określono źródła emisji.

Federal  Department of Energy zastosował  metodę  “utwardzenia” radioaktywnej substancji, celem zapobieżenia rozprzestrzeniania się  jej drogą powietrzną.

„Naszym zadaniem jest upewnienie się, że odpady są przechowywane w sposób niezagrażający życiu, w związku z tym przeprowadzamy ciągłe monitorowanie sposobu magazynowania” –  powiedziała Cameron Hardy, rzecznik  Federal Department of Energy –  „Rutynowe kontrole są jednym ze sposobów zachowania bezpieczeństwa”

Departament Zdrowia i Ekologii miasta Waszyngton również prowadzi własne kontrole stanu bezpieczeństwa tego składowiska. Określił poziom zagrożenia jako średni ( moderate)

 

Źródło: RSOE EDIS

Polecane: