Próba odpalenia europejskiej rakiety Ariane 5 miała dramatyczny przebieg. Start przerwano dosłownie w ostatniej możliwej sekundzie. Jeden z trzech silników rakiety już działał, jednak komputery podjęły decyzję o jego wyłączeniu i nie uruchamianiu kolejnych.


Ważąca niemal 800 ton rakieta, miała wynieść na orbitę z wyrzutni w Gujanie Francuskiej dwa satelity telekomuniacyjne. Cała procedura startowa przebiegała bez zakłóceń do momentu uruchomienia głównego silnika Vulcan. Kilka sekund później powinno dojść do zapłonu dwóch bocznych silników pomocniczych i startu rakiety.

Jednak pomimo kolumny płomieni wydostających się z głównego silnika, Ariane 5 nie oderwała się od wyrzutni. Komputer przerwał procedurę startu na sekundę przed zapłonem silników pomocniczych, których już wyłączyć nie można. Vulcan został po chwili wygaszony.

Nie podano co dokładnie spowodowało przerwanie procedury startu. Podczas siedmiu sekund pomiędzy zapłonem silnika głównego i silników pomocniczych, komputery wykrył błąd w działaniu rakiety. Silniki Ariane 5 specjalnie są uruchamiane z kilku sekundowym interwałem, aby dać oprogramowaniu czas na ostatnie sprawdzenie stanu rakiety i już uruchomionego Vulcana. Podobnie zaprojektowano promy kosmiczne.

Inżynierowie muszą teraz dokładnie zbadać wyniki testów przeprowadzonych przez komputery i ustalić co spowodowało wstrzymanie startu. Cała rakieta zostanie na powrót przetoczona do budynku serwisowego, w którym jest przygotowana do lotu.

Piątkowe anulowanie startu już po zapłonie silnika głównego było pierwszym takim wydarzeniem w historii rakiet Ariane.

mk/sk

 

Źródło: http://www.tvn24.pl/12691,1698045,0,2,start-rakiety-przerwany-w-ostatniej-sekundzie,wiadomosc.html

Polecane: