Jedyna elektrownia w Strefie Gazy przestała działać w piątek z powodu braku paliwa z Izraela – poinformował przedstawiciel lokalnej spółki energetycznej. Powiedział agencji AFP, że brak paliwa jest spowodowany zamknięciem przejścia Kerem Szalom.

Kerem Szalom to administrowane przez Izrael przejście położone na granicy z południowo-wschodnią częścią Strefy Gazy, która jest rządzona przez radykalne ugrupowanie palestyńskie Hamas. Na przejściu obowiązują surowe przepisy bezpieczeństwa w związku z licznymi zamachami terrorystycznymi dokonywanymi w tym miejscu.

– Elektrownia stanęła w piątek rano z braku paliwa, co zostało spowodowane zamknięciem przejścia Kerem Szalom – powiedział wicedyrektor elektrowni, nawiązując do wtorkowej decyzji Izraela o zamknięciu przejścia po serii krwawych incydentów w tym regionie.

Incydent na granicy

Według przedstawiciela elektrowni przerwanie jej pracy zmusi spółkę do ograniczenia do sześciu godzin dziennie dostaw energii elektrycznej. Gdy elektrownia pracuje, energia jest dostarczana przez 12 godzin.

Zamknięcie Kerem Szalom nastąpiło po wtorkowym incydencie, kiedy to snajper ze Strefy Gazy zastrzelił znajdującego się po drugiej stronie jej granicy izraelskiego cywila, na co Izrael odpowiedział atakami lotniczymi na obozy szkoleniowe Hamasu; w trakcie nalotu miało zginąć palestyńskie dziecko.

Przejście ma pozostać zamknięte do odwołania – powiedział izraelski minister obrony Mosze Jaalon.

Źródło: PAP, tvn24

Polecane: