Ich głównym zadaniem jest zapewnienie kosmonautom bezpieczeństwa, kiedy dojdzie do awarii statku kosmicznego. Mają ich ochronić przed skutkami pożaru czy nagłej dekompresji. Amerykanie zaprezentowali właśnie skafander kosmiczny nowej generacji. Jest wyjątkowy z wielu względów.

Skafander ma służyć przede wszystkim astronautom wybierającym się na międzynarodową stację kosmiczną na pokładzie nowego statku kosmicznego Starliner, budowanego przez koncern Boeinga. Pierwszy lot ma się odbyć w przyszłym roku i będzie zwiastunem kosmicznej rewolucji – załogowych lotów wykonywanych przez prywatne firmy.

Kilka miesięcy wcześniej ludzi na orbitę ma wysłać SpaceX, druga firma otrzymująca finansowanie od NASA. Ona również pracuje nad swoim skafandrem, ale nie ujawniono go jeszcze oficjalnie. Wiadomo, że do pomocy zatrudniono zawodowych projektantów pracujących dla Hollywood, którzy mają uczynić strój SpaceX wyjątkowym.

Od srebra do błękitu

Skafandry nosili wszyscy astronauci od początku lotów w kosmos. W USA były najpierw srebrzyste, potem białe, a w czasie ery lotów promów kosmicznych jaskrawopomarańczowe. Teraz Boeing postawił na kolor niebieski, który jest symbolicznym kolorem firmy. Jaskrawy pomarańcz zarzucono, ponieważ nie przewiduje się konieczności poszukiwania astronautów w terenie. Załogi wahadłowców teoretycznie mogły z nich wyskoczyć ze spadochronem, choć nigdy im się to nie przydało. Pasażerowie Starlinera nie będą mieli takiej opcji. Nie muszą być więc łatwi do dostrzeżenia np. w wodzie.

Nowy skafander nie ma służyć do wyjść w przestrzeń kosmiczną. Do tego jest za lekko zbudowany. Nie ochroniłby człowieka przed mikrometeorami, promieniowaniem i nie ma rozbudowanych systemów kontroli temperatury, które zapobiegłyby przegrzaniu się w promieniach słońca, lub zamarznięciu w cieniu. Jego zadaniem jest zapewnić bezpieczeństwo załodze statku kosmicznego podczas awarii. Chodzi zwłaszcza o rozszczelnienie się czy pożar.

Głównym celem całej konstrukcji jest zapewnienie astronaucie czystego powietrza pod odpowiednim ciśnieniem i stabilnej temperatury, nawet kiedy będzie siedział w statku jego pozbawionym lub szczelnie wypełnionym dymem. Ma działać na tyle długo, aby dało się sprowadzić cały pojazd na ziemię i uratować ludzi. Dlatego amerykańscy astronauci żartobliwie nazywają strój skafander “ściągnij mnie szybko na Ziemię”, bo potrzeba jego użycia w sytuacji awaryjnej oznaczałaby poważne problemy i konieczność jak najszybszego opuszczenia statku kosmicznego.

– Najważniejszym zadaniem tego stroju będzie utrzymać cię przy życiu. Jest lżejszy, lepiej dopasowany i znacznie mniej skomplikowany, co zawsze jest dobrym pomysłem. Skomplikowane systemy mogą na wiele sposobów się zepsuć, więc maksymalna prostota jest najlepsza w wypadku takiego sprzętu – powiedział astronauta NASA, Eric Boe.

Nowe technologie, nowe możliwości

Głównymi nowościami w skafandrze Boeinga, poza kolorem niebieskim, jest masa i wygoda. Strój jest znacznie lżejszy od tego, który nosiły załogi wahadłowców, około 10 kilogramów wobec 15 wcześniej. Na dodatek dzięki nowym materiałom jest znacznie cieńszy i wygodniejszy. O ile we wcześniejszej generacji nie dało się wytrzymać bez zewnętrznego chłodzenia, bo tamte stroje nie “oddychały”, tak nowy ma specjalne miejsca, przez które przepuszcza na zewnątrz wilgoć. Efektem jest znacznie większy komfort użytkownika.

Dużą nowością jest też hełm. Dzięki nowym materiałom udało się zrezygnować z ciężkiego twardego “garnka” montowanego do reszty stroju przy pomocy ciężkiej obręczy na wysokości szyi. Teraz jest z takiego samego materiału jak cały strój i jest jego stałą częścią. Otwiera się przy pomocy szczelnego zamka błyskawicznego. Ułatwione zostało też zakładanie całego stroju, który otwiera się większym suwakiem na plecach.

Życie astronautom mają też ułatwić znacznie mniej masywne rękawice, które od zawsze były ich utrapieniem utrudniającym operowanie małymi przełącznikami i pokrętłami. Dodatkowo zostały one przystosowane do ekranów dotykowych, które mają królować w nowej generacji amerykańskich statków kosmicznych. Finalnym gadżetem są wygodne buty zaprojektowane przez jedną ze znanych firm produkujących odzież sportową.

– Skafander działa jako awaryjny system podtrzymywania życia. Jeśli misja przebiega zgodnie z planem, to go nie potrzebujesz. To tak jak z trzymaniem gaśnicy na podorędziu. Musi być skuteczna kiedy staje się potrzebna – powiedział Richard Watson, menadżer NASA nadzorujący prace nad skafandrami w ramach programu komercyjnych lotów załogowych.

Polecane: