W piątek na Filipinach zatrzęsła się ziemia. Wstrząsy o magnitudzie 6,5 przyczyniły się do śmierci kilkunastu osób i wyrządziły wiele szkód.

W piątek w godzinach wieczornych na Filipinach zatrzęsła się ziemia. Magnitudę wstrząsów określono na 6,5. Epicentrum znajdowało się około 13 km na wschód od miasta Surigao. Ognisko trzęsienia znajdowało się na głębokości 10 km. Przez najbliższe godziny od głównego trzęsienia w okolicy epicentrum odnotowano około 90 wstrząsów wtórnych.

Wiele ofiar

W wyniku trzęsienia zginęło co najmniej 15 osób. Ciągle trwa szukanie zaginionych. Ponad 120 osób zostało rannych. Ratownicy prowadzą akcje ratunkowe. Docierają do uwięzionych w zawalonych i zniszczonych budynkach ludzi.

Zniszczone drogi i domy

Wstrząsy wyrządziły wiele szkód. Uszkodzonych jest wiele domów i mostów. Najwięcej szkód jest w mieście Surigao. Niektórzy nie mają prądu, wodociągi zostały przerwane. . Zniszczony został m.in. pas startowy lotniska. W związku z tym port lotniczy zamknięto.

Specjaliści od razu po incydencie podali, że nie istnieje ryzyko pojawienia się tsunami.

Rejon uskoku

Filipiny znajdują się w rejonie aktywnym geologicznie, na którym pojawia się wiele trzęsień ziemi. Leżą na tak zwanym Pacyficznym Pierścieniu Ognia. Według specjalistów do piątkowego trzęsienia doszło w rejonie uskoku, czyli miejsca stykania się dwóch płyt tektonicznych. Piątkowe trzęsienie było największym w tym rejonie od 1879 roku, kiedy to magnituda wstrząsu była 6,9.

Polecane: