Rada Bezpieczeństwa ONZ zajmie się sprawą tajnego syryjskiego programu atomowego. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej po latach dochodzeń uzyskała pewność, że Syria budowała po kryjomu reaktor jądrowy. Do tej pory zarzucały jej to głównie USA i Izrael, który zresztą zbombardował plac budowy w 2007 roku.

Pomimo skierowania sprawy do Rady Bezpieczeństwa, Syria może czuć się bezpieczna. Chiny i Rosja najprawdopodobniej zgłoszą weto do każdego projektu ukarania Damaszku sankcjami.

Ukryte zagrożenie

MAEA ostatni raz przekazała ONZ materiały dotyczące tajnego projektu atomowego pięć lat temu. Wtedy dotyczyło to Iranu i zakończyło się dla tego kraju serią sankcji. Przesyłając do Rady Bezpieczeństwa „teczkę” Syrii MAEA wykazała dużą zgodność. Podczas głosowania 17 członków było za, sześciu przeciw.

Kraje nie zachodnie, które w większości głosowały przeciw skierowaniu sprawy do Rady, podkreślają, że sprawa syryjskiego reaktora jest już zamknięta i nie ma potrzeby do niej wracać.

Jednak według większości członków MAEA nie ma już większych wątpliwości, że tajemnicza budowa pod Dair Alzour była rzeczywiście reaktorem jądrowym. Co najważniejsze, inspektorzy organizacji, którzy dotarli na miejsce po ataku izraelskiego lotnictwa, znaleźli ślady plutonu. Ten materiał rozszczepialny produkuje się jedynie w reaktorach budowanych na potrzeby militarne i jest wykorzystywany jedynie do budowy bomb. Technologię do budowy sprzedała Syrii Korea Północna.

MAEA w raporcie przekazanym RB skrytykowała Syrię za utrudnianie prac jej inspektorów przez trzy lata dochodzenia.

 

Likwidacja

Izrael i USA w przeszłości już wielokrotnie informowały, powołując się na raporty wywiadu, że Syria buduje tajny militarny program nuklearny. Damaszek zdecydowanie zaprzeczał tym doniesieniom, mając w tym wsparcie wielu krajów arabskich i niektórych członków Rady Bezpieczeństwa.

Izrael jednak nie czekał na decyzje organów międzynarodowych i zgodnie z swoją polityką zlikwidował zagrożenie. Po zaskakującym nalocie izraelskiego lotnictwa w 2007 roku budynek przyszłego reaktora został obrócony w gruzy. W ataku Izrael nie poniósł strat. Zginąć miało za to kilkunastu techników z Korei Północnej.

 

Źródło: tvn24.pl

Polecane: