Jeszcze w sobotę mieszkańcy Alp cieszyli się letnią aurą. Jednak dzień później nastąpiło załamanie pogody o rzadko spotykanej intensywności. Spadło pół metra śniegu, a temperatura obniżyła się o 20 stopni.

Minionego weekendu mieszkańcy rejonu najwyższych gór Europy nie zapomną bardzo długo. Taka pogodowa mieszanka nie zdarza się często.

Jeszcze w sobotę (17.09) termometry pokazywały w austriackich miastach nawet 25 stopni w cieniu. Zupełnie nic nie zapowiadało rychłego ataku zimy.

Aura zaczęła się gwałtownie zmieniać w niedzielę (18.09), kiedy nad Alpy dotarł układ niżowy z południa, przynosząc bardzo silne opady deszczu i jednocześnie ściągając zimne powietrze polarno-morskie.

Temperatura spadała niemal na oczach, najpierw o 10 stopni, a następnie o kolejne 10 stopni. Wczoraj przez cały dzień m.in. w Insbrucku nie była w stanie przekroczyć 4 stopni.

Powyżej wysokości 800 metrów deszcz zaczął przechodzić w śnieg, a w górach pojawiły się śnieżyce z prawdziwego zdarzenia.

W popularnym szwajcarskim kurorcie Saint-Moritz spadło blisko pół metra białego puchu. W partiach szczytowych Alp temperatura obniżyła się do minus 10 stopni. Większość miejscowości górskich zostało odciętych przez śnieg od świata.

Mimo iż pierwsze po sezonie letnim opady zdarzają się tam już we wrześniu, to jednak od lat nie były tak intensywne. Mieszkańcy nie byli przygotowani na taką aurę i wiele godzin zajęło im udrożnienie jedynych dróg dojazdowych.

Mimo potężnych śnieżyc narciarze nie mają co liczyć na wyjątkowo wczesne otwarcie sezonu. Po pierwsze infrastruktura jeszcze nie jest przygotowana, a po drugie po nagłym ochłodzeniu nadejdzie ocieplenie i śnieg zacznie się szybko roztapiać. To z kolei stwarza zagrożenie dla mieszkańców i turystów.

W tym samym czasie, gdy w górach sypał śnieg, na niżej położonych obszarach ulewnie padało. W ciągu doby potrafiło spaść nawet ponad 100 litrów wody na metr kwadratowy. Tak było m.in. w Santa Maria w szwajcarskiej Gryzonii, gdzie był to największy pojedynczy opad od początku pomiarów w 1901 roku.

Ziemia jest przesiąknięta wodą i może miejscami się obsuwać. Jeśli śnieg zacznie się błyskawicznie roztapiać i zasili miejscowe strumienie i potoki, to może dojść do podtopień i dalszego przesiąkania gruntu.

Władze przede wszystkim ostrzegają mieszkańców których domy położone są pod skarpami, a także kierowców przemierzających drogi nad którymi wznoszą się wysokie nasypy. Tam mogą schodzić lawiny ziemne i kamienne.

Do tej pory na skutek zerwania przez mokry śnieg linii energetycznych bez prądu pozostają dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych. Aby wyjechać ze swych domów do pracy czy szkół mieszkańcy zakładają na koła łańcuchy. Niektóre drogi, w tym górskie tunele, pozostają zamknięte.

 

Źródło: http://www.terradaily.com/reports/Record_snowfall_in_Switzerland_45_cm_in_St_Moritz_999.html , twojapogoda.pl

Polecane:

CERN - Powtórzony został eksperyment z prędkością neutrino, znów te same wyniki
Bułgaria - Kolejny atak zimy, brak prądu w ponad 80 tys. domów
Włochy - Duże straty po dwugodzinnej burzy, która przeszła nad Wyspami Liparyjskimi leżącymi na półn...
Izrael - Wyjątkowo ulewne deszcze w Tel Avivie, miasto odcięte od świata [Video]
Francja - Nowy gatunek bakterii zabił trójkę niemowląt w szpitalu w Chambery na południowym wschodzi...
Turcja - Potężna eksplozja w Ankarze, co najmniej 37 osoby zginęły, a 125 jest rannych
Niemcy - Dym nad azjatyckim targowiskiem w Berlinie, pali się magazyn ze środkami chemicznymi
Silne trzęsienie ziemi na Filipinach, magnituda 6.3, ziemia mocno zatrzęsła się również w Rumunii i ...
Kolejne nawałnice w Polsce, zniszczony obóz harcerzy, zginęły dwie harcerki 13 i 14 lat