Napięcie na Gibraltarze rośnie. Szef ministrów tego terytorium oskarżył w poniedziałek Hiszpanię o „pobrzękiwanie szablą” nad sprawą suwerenności półwyspu. – Zachowuje się jak Korea Północna – ocenił, komentując zapowiedź Hiszpanii ws. wprowadzenia opłat za przekroczenie granicy i zwiększonej kontroli przestrzeni powietrznej. Zaniepokojenie sytuacją wyraził też David Cameron.

– Premier David Cameron jest zaniepokojony informacjami, że Hiszpania może wprowadzić opłaty na granicy z Gibraltarem i zamknąć swą przestrzeń powietrzną dla samolotów korzystających z tamtejszego lotniska – powiedział w poniedziałek jego rzecznik.

Londyn wielokrotnie powtarzał, że nie zgodzi się na żadne kompromisy w sprawie swego zwierzchnictwa nad Gibraltarem. Jak poinformował rzecznik Camerona, ambasador Hiszpanii został w piątek wezwany do brytyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, gdzie wyrażono wobec niego zaniepokojenie obecnym zatargiem.

 

„Mamy wrażenie, że słuchamy generała Franco”

Gibraltar od dawna jest źródłem napięć między Hiszpanią a Wielką Brytanią. Spór zaostrzył się w ubiegłym miesiącu po tym, jak z z gibraltarskich statków zrzucono do morza głazy w celu utworzenia sztucznej rafy jako siedliska dla ryb. Hiszpania twierdzi, że rafa utrudni połowy jej rybakom i jako sankcje wprowadziła surowsze kontrole graniczne. To z kolei zaowocowało kilometrowymi korkami na granicy.

– Impreza się skończyła – tak sytuację podsumował w niedzielę minister spraw zagranicznych Hiszpanii Jose Manuel Garcia-Margallo, który w wywiadzie dla gazety „ABC” oświadczył, że jego kraj rozważa wprowadzenie opłaty za przekraczanie granicy z Gibraltarem w kwocie 50 euro oraz podjęcie dochodzeń skarbowych wobec gibraltarczyków posiadających nieruchomości w Hiszpanii.

Szef ministrów Gibraltaru Fabian Picardo odpowiedział na to, że „Hiszpania pobrzękuje szabelką niczym Korea”. – Mamy wrażenie, że słuchamy generała Franco. To szalona polityka. Piekło zamarznie nim usuniemy rafę – oświadczył.

Źródło: Reuters, bbc.co.uk, PAP, tvn24

Polecane: