Brytyjski wędkarz wyłowił w Tajlandii monstrualnej wielkości karpia syjamskiego. Ryba ważyła 61 kilogramów, wyciągnięcie jej z wody zajęło niemal pół godziny. Bardzo możliwe, że to największy karp, jakiego dotąd wyłowiono na świecie.

Widoczna na zdjęciu ryba została złowiona przez Keitha Williamsa z Carshalton w angielskim Surrey. W czwartek 10 października Williams wędkował nieopodal Krabi, miasta na południowym zachodzie Tajlandii. W ten sposób świętował swoje 56. urodziny. 

– (Tego dnia – przyp. red.) powiedział swojej żonie, że czuje w kościach, że złowi jakąś wyjątkową rybę – powiedział brytyjskiemu pismu „Metro” Stuart Gillham, właściciel ośrodka, na terenie którego łowił Williams.

Rybę trudno było wyłowić: karp stawiał opór, a że swoje ważył, ujarzmienie go trwało 25 minut.

Rekordzista świata?

Obecnie Williams czeka na to, aż międzynarodowa organizacja zrzeszająca wędkarzy IGFA (ang. International Game Fish Association) zaklasyfikuje jego karpia jako rekordzistę świata.

By tak się stało, trzeba nie tylko przeprowadzić dokładne pomiary, lecz także zdobyć niezależnych świadków na to, że Williams złowił karpia sam, wyłącznie za pomocą tradycyjnej wędki. Jeśli wszystkie warunki zostaną spełnione, będzie to oznaczać, że karp jest największym okazem złapanym od 12 marca 2004 roku. Wtedy to Anglik Terry Mather złowił 51-kilogramowego karpia syjamskiego.

Źródło: PAP/EPA, Huffington Post, tvnmeteo