Co najmniej 94 osoby zginęły, a 58 zostało rannych w wyniku wybuchu rurociągu z ropą naftową, do którego doszło w piątek w centralnej części Meksyku. Ofiary to przede wszystkim mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy próbowali ukraść paliwo wyciekające z uszkodzonej części ropociągu.

Eksplozja miała miejsce w miejscowości Tlahuelilpan w stanie Hidalgo, na północ od Mexico City.

Informacja o wycieku z rurociągu zwabiła okolicznych mieszkańców, którzy tą drogą próbowali pozyskać cenne paliwo.

Według wstępnych raportów sytuacja jest bardzo poważna – oświadczył gubernator stanu Hidalgo Omar Fayad.

Chciałbym, aby była to przestroga dla wszystkich tych, którzy próbują kraść paliwo. Jest to proceder nielegalny, przestępstwo, które naraża całe rodziny na utratę zdrowia i życia – podkreślił.

Jak podkreślają agencje, incydent miał miejsce wkrótce po tym, jak rząd prezydenta Andresa Manuela Lopeza Obradora wdrożył krajową strategię walki z kradzieżą paliwa – przestępstwem, które w dwóch poprzednich latach przyniosło straty w budżecie państwa w wysokości około 3 miliardów dolarów.


 

Źródło: rmf24, Reuters