Kapłanka shinto została zamordowana w czwartek w świątyni w Tokio. Sprawca użył prawdopodobnie noża lub tradycyjnego japońskiego miecza, które znaleziono na miejscu zbrodni. Mężczyzna zabił potem kolejną kobietę, a następnie popełnił samobójstwo. Lokalne media informują, że był to wynik rodzinnej kłótni.

58-letnią Nagako Tomiokę, kapłankę świątyni Tomioka Hachimangu w Tokio, zaatakował w czwartek 56-letni Shigenaga Tomoika. Jak podają media, był jej młodszym bratem.

Zamordował drugą kobietę i popełnił samobójstwo

Mężczyzna zaatakował swoją siostrę wieczorem, kiedy wychodziła z samochodu i szła do świątyni.

30-latka, która towarzyszyła sprawcy (prawdopodobnie jego dziewczyna lub żona) zaatakowała natomiast tradycyjnym japońskim mieczem kierowcę samochodu, którym przyjechała kapłanka. Jego rany nie zagrażają życiu.

Po zamordowaniu kapłanki Shigenaga Tomioka zadźgał mieczem swoją partnerkę. Potem popełnił samobójstwo, raniąc się w klatkę piersiową.

Na miejscu zbrodni znaleziono 80-centrymetrowy samurajski miecz, a także dwa noże survivalowe.

Policja nie poinformowała jaki był motyw zbrodni, ale lokalne media wskazują na konflikt w rodzinie.

Shigenaga miał wysłać do swojej siostry list z groźbami roku, pisząc, że „wyśle ją do piekła”. Po jej interwencji został aresztowany za szantaż.

W Japonii jest bardzo restrykcyjne prawo dotyczące posiadania broni palnej, a zbrodnie z jej użyciem są bardzo rzadkie.