W wyniku ulewnych opadów deszczu, a wcześniej śniegu, wzrósł poziom wody w dopływach Ebro. Rzeka, najdłuższa w Hiszpanii, wystąpiła z brzegów.

W piątek wysoka woda dotarła do miejscowości Tudela we wspólnocie autonomicznej Nawarra. Policja pozamykała niektóre, te najbardziej narażone na zalanie. Zakazała poruszania się samochodami.

Obawa przed powtórką z 2015 roku

Mieszkańcy Tudeli układali wokół domów worki z piaskiem, ale woda i tak się wdzierała na ich posesje. Obawiano się powtórzenia sytuacji z 2015 roku, kiedy wody Ebro zalały kilkanaście miejscowości, powodując duże straty materialne. Lokalne władze uspokajały jednak, że do powtórki nie powinno dość, a sytuacja się stabilizuje.

Najwyższy poziom wody w Ebro zanotowano w piątek w miejscowości Castejon w Nawarze. Było to 7,77 m, czyli tylko o centymetr mniej niż w 2015 roku. Lokalne drogi zostały podtopione do tego stopnia, że znad wody nie widać było znaków drogowych.

 

 

 

 

Źródło: telecino.es, diariodenavarra.es, tvnmeteo