Według państwowej Służby Geologicznej Stanów Zjednoczonych (USGS) wstrząs, który nastąpił o godzinie 13.41 czasu lokalnego (12.41 czasu polskiego), miał siłę 7,2 w skali Richtera. Według tureckiego centrum sejsmologicznego Kandilli siła wstrząsu była mniejsza i wyniosła 6,6 w sali Richtera.

Dyskusja dotycząca aktualnych trzęsień ziemi prowadzona jest na Forum.Losy.Ziemi.pl

 

Jego epicentrum znajdowało się 17 kilometrów na północny wschód od miasta Wan. Jak podały lokalne władze, trzęsienie spowodowało zawalenie się kilku budynków w centrum Wan oraz w sąsiednim mieście Ercis. – Jest tam wielu zabitych. Kilka budynków zawaliło się, zniszczenia są duże. Pilnie potrzebujemy pomocy, potrzebujemy ekip medycznych – powiedział telewizji NTV burmistrz Ercis.

O znacznych zniszczeniach i ofiarach w ludziach doniesiono także z okręgu Celebibag w pobliżu Ercis. – Jest tam wielu ludzi pod gruzami. Ludzie są w agonii, słyszymy ich wołania o pomoc. To wielka katastrofa. Wiele budynków się zawaliło, domy studenckie, hotele i stacje benzynowe pozawalały się – relacjonował w NTV naczelnik władz okręgu Celebibag, Veysel Keser.

Burmistrz Wan, Bekir Kaya, powiedział tej samej telewizji, że w mieście runęły co najmniej dwa budynki. Według agencji Anatolia, jednym z nich jest siedmiopiętrowy dom. – Łączność telefoniczna jest zakłócona z powodu paniki i nie możemy na razie ocenić całości szkód – zaznaczył Kaya. Według NTV, port lotniczy Wan doznał uszkodzeń i samoloty kierowane są na inne lotniska.

Trzęsienie odczuwalne w Armenii 

Niedzielne trzęsienie ziemi we wschodniej Turcji było wyraźnie odczuwalne w odległej o niecałe 200 kilometrów od epicentrum stolicy Armenii Erewaniu – poinformował II sekretarz polskiej ambasady w Armenii Maciej Falkowski.

Wstrząsy wprawiły w drgania sprzęty domowe i rozkołysały lampy sufitowe, skłaniając ludzi do szybkiego opuszczania domów. Na ulice wyległy rodziny z dziećmi. Jak zaznaczył Falkowski, Ormianie są przyzwyczajeni do aktywności sejsmicznej i w razie słabszych jej przejawów nie wykazują żadnych oznak paniki. Tym razem jednak wstrząs był tak silny, że obawiano się jego natychmiastowego powtórzenia ze znacznie większą mocą.

USGS: Wstrząsy miały siłę 7,2 w skali Richtera (Reuters)

Nie ma informacji o Polakach

– Nie mamy informacji o tym by w rejonie trzęsienia przebywali polscy obywatele – poinformowała I sekretarz ambasady polskiej w Ankarze Patrycja Oezcan. Jak tłumaczyła na antenie TVN24, w tamtym regionie nie organizuje się masowej turystyki, zdarza się natomiast, że pojawiają się tam wycieczki objazdowe. – Raczej o tej porze roku już tych wycieczek nie ma albo są nieliczne – powiedziała.

Dodała, że ambasada nie ma informacji o zorganizowanych grupach Polaków podróżujących w tamtym rejonie. Według danych ambasady nie mieszkają tam też nasi rodacy.

Sekretarz ambasady polskiej o trzęsieniu ziemi (TVN24)

Odległy rejon

Przedstawicielka ambasady sprecyzowała, że do trzęsienia ziemi doszło w pobliżu miejscowości Tabanli oraz że region ten jest słabo zaludniony. Jak powiedziała, leży on ponad 900 km od Ankary we wschodniej Turcji, która jest słabiej rozwinięta niż zachodnia część kraju.

W jej ocenie, ze względu na odległość pomoc będzie docierała głównie drogą powietrzną – tym bardziej, że nie potwierdziły się wcześniejsze informacje o uszkodzeniu lotniska leżące w pobliżu Wan.

Jak dodała, na miejsce lecą premier Erdogan i kilku ministrów, którzy na miejscu mają ocenić rozmiar strat.

Stefan Cwojdziński z Państwowego Instytutu Badawczego o trzęsieniu ziemi (TVN24)

Wysoka aktywność sejsmiczna 

Terytorium Turcji jest poprzecinane licznymi uskokami tektonicznymi, co pociąga za sobą wysoką aktywność sejsmiczną. W dwóch silnych trzęsieniach ziemi w 1999 roku na północnym zachodzie kraju zginęło ponad 20 tys. ludzi. Zdaniem władz, tak znaczna liczba ofiar spowodowana była niską odpornością budynków na wstrząsy.

 

 

Po niedzielnym trzęsieniu ziemi we wschodniej Turcji do szpitala w mieście Wan przywieziono zwłoki ponad 50 osób – podała agencja Reuters. Turecka agencja Cinhan podała natomiast, że w okolicach Ercis zginęło 30 osób. W mieście tym – według informacji państwowej telewizji – rannych zostało także 150 osób. Wcześniej eksperci sejsmologiczni poinformowali, że w silnym trzęsieniu ziemi mogło zginąć nawet tysiąc ludzi.

Wicepremier Besir Atalay powiedział, że w mieście Wan zawaliło się 10 budynków, a 25-30 runęło w pobliskim Ercis. Na ulicach panuje chaos. Ze względu na sporą odległość od centrum kraju może być problem z szybkim dotarciem specjalistycznej pomocy.

Pomoc Turcji zaoferował Izrael. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Yigal Palmor powiedział, że Izrael gotowy jest dostarczyć “jedzenie, lekarstwa, a także wysłać ratowników medycznych i ekipy poszukiwawcze w miejsca dotknięte trzęsieniem ziemi”.

Trwa akcja ratunkowa (Reuters)

 

Ofiar może być blisko tysiąc

– Szacujemy, że liczba zabitych w wyniku trzęsienia ziemi waha się między 500 a 1000 osób – poinformowali tureccy eksperci. Wcześniej biuro tureckiego premiera Tayyipa Erdogana wydało komunikat, że “po trzęsieniu ziemi są ofiary śmiertelne i zniszczenia”. Nie sprecyzowało jednak ile osób mogło zginąć. Burmistrz miasta Ercis objętego trzęsieniem powiedział jednak, że ofiary w ludziach są “liczne”

[wp_geo_map]

Źródło: tvn24.pl

Polecane: