Bilans ofiar wybuchu i zawału zawału w kopalni węgla w Somie w prowincji Manisa na zachodzie Turcji, niedaleko Izmiru, rośnie. Lokalne władze potwierdziły śmierć 232 osób. Początkowo mówiły o 20, potem tylko o czterech. Informacje dotyczące uwięzionych pod ziemią górników nie ulegają zmianie. Mówi się o prawdopodobnie 100-150 osobach będących dwa kilometry pod ziemią.

Soma w Turcji - doszło tu do wybuchu w kopalni

Do zawału w kopalni doszło w następstwie „wybuchu spowodowanego problemem elektrycznym” – tłumaczył przedstawiciel lokalnych władz w telewizji NTV. Władze początkowo poinformowały o śmierć 20 osób i około 30 rannych odwiezionych do szpitala. Wieczorne informacje przyniosły z pewnością nadzieję rodzinom zaginionych, bo okazało się, że potwierdzono śmierć czterech osób i przewiezienie do szpitali 16 innych. Później jednak liczba ofiar wzrosła do 232 osób.

Soma w Turcji. To w tutaj doszło do wybuchu w kopalniSoma w Turcji. To w tutaj doszło do wybuchu w kopalni

Górnicy są dwa kilometry pod ziemią

Wybuch miał miejsce w czasie przejmowania zmiany pod ziemią pomiędzy kolejnymi grupami. Dlatego władze kopalni wciąż nie wiedzą, ilu dokładnie górników było wtedy w korytarzach, a ilu na powierzchni – pisze agencja Reutera.

BBC podaje, że uwięzieni w większości znajdują się około dwóch kilometrów pod ziemią i cztery kilometry od wyjścia z kopalni. Przedstawiciel lokalnych władz cytowanych przez stację mówił o tym, że ofiary zawalenia zginęły „w wyniku uduszenia i od poparzeń”.

Przed wejściem do kopalni zebrały się setki ludzi – górników i ich rodzin. Akcja ratunkowa wewnątrz kopalni po godz. 19. polskiego czasu według agencji Reutera wciąż jeszcze się nie rozpoczęła. Wezwani na miejsce strażacy wpompowują do kopalni tlen, by ugasić szalejące płomienie.

Nie wiadomo, czy palą się tylko przewody elektryczne, czy również sam węgiel.

Największa katastrofa w historii tureckiego górnictwa miała miejsce w 1992 r., gdy w kopalni nieopodal miejscowości Zonguldak nad Morzem Czarnym zginęło 270 osób.

 

Polecane: