Na Morzu Irlandzkim, u wybrzeży wyspy Walney uruchomiono największą na świecie morską farmę wiatrową. Rozciąga się ona na powierzchni 145 kilometrów kwadratowych i ma dostarczać energię do 600 000 gospodarstw domowych. Farma jest wspólną inwestycją duńskiej firmy Orsted (50% udziałów) oraz dwóch duńskich funduszy emerytalnych PFA i PKA (po 25% udziałów).

Instalacja składa się z 87 turbin dwóch różnych producentów. Czterdzieści z nich to urządzenia MHI Vestas 8 MW, a 47 to Siemens Gamesa 7 MW.

Główną zaletą projektu są wielkie wydajne turbiny. Ich zastosowanie pokazuje, jak bardzo zmieniła się energetyka wiatrowa w ciągu ostatnich 5 lat. Wtedy wówczas uruchomiono największą dotychczasową farmę morską, London Array. Nowa farma, mimo iż używa ponad dwukrotnie mniej turbin, ma większą wydajność. Większe turbiny, mniejsza ich liczba i ustawienie ich nieco dalej od wybrzeża nadały kształt temu projektowi, stwierdził Matthew Wrigh, dyrektor brytyjskiego oddziału firmy Orsted.

U wybrzeży Wielkiej Brytanii zainstalowano dotychczas 36% światowej mocy wszystkich wiatrowych elektrowni morskich. Morska energetyka wiatrowa rozwija się przede wszystkim w Europie. U wybrzeży 11 krajów Starego Kontynentu zainstalowano 15,78 GW, czyli 84% światowej mocy. Pozostałe 16% dostarczają elektrownie zlokalizowane u wybrzeży Chin, Wietnamu, Japonii, Korei Południowej, USA i Tajwanu.

Największym rynkiem, jak już wspomniano, jest Wielka Brytania z 36% światowej mocy. Na drugim miejscu znajdziemy Niemcy (28,5%), następnie Chiny (15%), a na kolejnych miejscach znajdziemy Danię (6,8%), Holandię (5,9%), Belgię (4,7%) i Szwecję (1,1%).