Ponad stu policjantów i inspektorów z komórki antyterrorystycznej Scotland Yardu prowadzi śledztwo w sprawie otrucia nowiczokiem pary Brytyjczyków w Amesbury na południu Anglii. To zaledwie 12 kilometrów od Salisbury, gdzie w marcu tego roku dokonano zamachu na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córkę.

Policja pilnuje wejścia do domu pary zatrutej nowiczokiem /Rick Findler /PAP/EPA

Ten najnowszy przypadek nie jest traktowany jako celowe działanie, lecz konsekwencja wcześniejszego ataku na Rosjan – oświadczył brytyjski minister do spraw bezpieczeństwa, Ben Wallace. Ponownie zaapelował do rosyjskich władz, by ujawniły okoliczności incydentu z marca.

Amesbury położone jest w odległości około 12 kilometrów od Salisbury

To umożliwiłoby brytyjskim służbom podjęcie odpowiednich działań w celu zapewnienia ochrony lokalnym mieszkańcom.

Specjaliści pracujący w Salisbury /NEIL HALL /PAP/EPA

Para Brytyjczyków prawdopodobnie przypadkiem natknęła się na ślady nowiczoka podczas pobytu w Salisbury. Odwiedzili między innymi park nieopodal miejsca, gdzie znaleziono nieprzytomnych Rosjan. 40-letnia kobieta zaczęła zdradzać niepokojące symptomy w sobotę przed południem. Jej 45-letni partner – kilka godzin później. Pocił się, wydawał nieartykułowane odgłosy i halucynował – tak opisuje stan mężczyzny jego znajomy. Początkowo lekarze przypuszczali, że mają do czynienia z zatruciem narkotykowym.

Policja zabezpiecza kościół w Amesbury, który odwiedziła para zatruta nowiczokiem /Rick Findler /PAP/EPA

Para została przewieziona do szpitala w Salisbury, gdzie kilka miesięcy temu trafili Skripalowie. Są w stanie krytycznym, ale dzięki zdobytemu doświadczeniu, lekarze mogli szybciej zastosować odpowiednią terapię. Według doniesień, para Brytyjczyków nie ma żadnych powiązań z Rosją. Są ze sobą od kilku miesięcy.

Jak zabijają substancje paralityczno-drgawkowe

Wydarzenia te są wyjątkowo niepokojące dla mieszkańców Salisbury, gdzie mimo gruntownemu odkażaniu po ataku na Skripalów, nadal mogą znajdować się ślady broni chemicznej. Nowiczok nie ulega z czasem degradacji. Jest śmiertelny jeśli dostanie się do organizmu doustnie. Mieszkańcy Salisbury i okolicznych miejscowości zostali pouczeni, by nie podnosić podejrzanych przedmiotów z ziemi – szczególnie strzykawek i igieł. Mimo ostatnich wydarzeń, dyżurny lekarz kraju zapewnia, że niebezpieczeństwo zatrucia jest znikome. Podobne zapewnienia składano po marcowym ataku na Skripalów.

 

 

 

 

Źródło: rmf24, tvn24, Reuters