Nadal mocno pada w Wielkiej Brytanii. Tylko za sprawą wtorkowego deszczu zalanych zostało 500 budynków, a kolejnym 70 tysiącom grozi podtopienie. Jak donoszą brytyjskie media, od utonięcia w domu udało się uratować 92-letniego staruszka. Ale w tym samym walijskim mieście St. Asaph znaleziono w zalanym domu ciało starszej kobiety.

We wtorek na Wielką Brytanię – zmagającą się z powodziami od czwartku – spadła kolejna porcja deszczu.

 

500 tys. zalanych budynków

Jak informuje brytyjska Agencja Środowiska (Environment Agency), zalanych zostało co najmniej 500 budynków, z których trzeba było ewakuować mieszkańców. Ponad 70 tysiącom innych nieruchomości także grozi podtopienie.

Uratowano staruszka

W walijskim mieście St. Asaph, gdzie wylała rzeka Elwy, w zalanym domu znaleziono ciało starszej kobiety. Służbom ratunkowym udało się za to uratować staruszka. 92-latka, uwięzionego w swoim zalewanym przez wodę domu, zabrano w bezpieczne miejsce. W regionie schroniska dla poszkodowanych organizował brytyjski Czerwony Krzyż.

Fatalna sytuacja

Powodzie, które nękają Walię, West Country, Midlands, a także północną Anglię i Szkocję, brytyjskie media nazywają „najgorszymi od lata 2007 roku”, kiedy to intensywne opady naraziły Wielką Brytanię na koszty rzędu trzech miliardów funtów. Powodem tak złej sytuacji jest nasiąknięcie gleby –  po wyjątkowo mokrym lecie ziemia jest tak wilgotna, że nie jest już w stanie przyjmować opadów.

Źródło: Reuters TV, telegraph.co.uk, tm

Polecane: