Jak twierdzą brytyjscy eksperci rządowi, poprzez transfuzję krwi zarażonych mogło zostać nawet 30 tys. Brytyjczyków. To dwa razy więcej niż zakładano wcześniej. Dokładna liczba potencjalnych chorych nie jest znana, ponieważ choroba Creutzfeldta-Jacoba (znana jako choroba szalonych krów) może występować w postaci uśpionej nawet kilka lat. 

Do tej pory z powodu zarażenia wirusem zmarło 176 osób. Jak zwracają uwagę lekarze, ta liczba może być jednak większa, ponieważ w niektórych przypadkach choroba mogła nie została uznana jako przyczyna śmierci.

Według przeprowadzonej analizy brytyjskich ekspertów ds. zdrowia, z powodu tzw. choroby szalonych krów może umrzeć nawet tysiąc osób, u których wcześniej przeprowadzono transfuzję krwi. To najgorsza zakładana przez naukowców wersja.

Frank Dobson, były brytyjski sekretarz zdrowia wezwał ministrów do stworzenia ogólnokrajowego programu badań przesiewowych, które w przyszłości mógłby uchronić przed rozprzestrzenianiem się tego typu infekcji. Należy zrobić wszystko, żeby rozwijać nowe metody badania krwi – mówił Dobson.

Tę opinię podziela Paul Beresford, były konserwatywny minister środowiska. Jak twierdzi, rząd powinien przeznaczać więcej środków na badanie krwi, która ma być później przekazywana do transfuzji. Jeśli źle to rozegramy, nasze wnuki mogą potencjalnie zmagać się z epidemią choroby szalonych krów. Możemy jednak tego uniknąć, jeśli podejmiemy działania od razu – mówił Beresford.

Mimo alarmującej analizy, brytyjski rząd w dalszym ciągu zachęca do oddawania krwi. Jak mówił rzecznik resortu zdrowia „niezależni eksperci z Komitetu Doradczego ds. Bezpieczeństwa krwi, tkanek i narządów wzięli pod uwagę tę analizę w czasie rozważań na temat zmniejszenia potencjalnego ryzyka związanego z transfuzją krwi”.

Źródło: Telegraph.co.uk, rmf24

Polecane: